Santos, najlepszy zespół na świecie w tamtym momencie, zagrał 12 czerwca 1963 roku na Camp Nou w meczu towarzyskim. Obecność brazylijskiej gwiazdy sprawiła, że stadion był wypełniony. Wówczas Barcelona pokonała najlepszy zespół na świecie 2:0 po golach Peredy i Zaballi.
W najbliższą niedzielę Barça zagra z Santosem w finale Klubowych Mistrzostw Świata. Kataloński i brazylijski klub walczą o oficjalny tytuł najlepszej klubowej drużyny świata. Jednak na początku lat sześćdziesiątych, to Santos zdominował scenę piłki nożnej.
W 1962 roku zdobył Puchar Brazylii, Campeonato Paulista, Copa Libertadores i Puchar Interkontynentalny. Ponadto, to właśnie Brazylia na Mistrzostwach Świata '62 wywalczyła tytuł. Następny rok Santos zakończył z trzema trofeami w dorobku, zwyciężając w Pucharze Brazylii i Interkontynentalnym, triumfując również w Copa Libertadores.
Tak, to prawda, Santos Pelé w tamtych czas był uznawany za prawdopodobnie najlepszą drużynę na świecie, a mecze towarzyskie w Europie nie były dla niego niczym obcym. Tak więc brazylijski zespół został zaproszony przez FC Barcelonę na mecz towarzyski, którzy odbył się w dniu 12 czerwca 1963 roku. Ówczesny bilans Santosu naprawdę robił wrażenie: na 150 towarzyskich spotkań na przestrzeni ostatnich sześciu lat wygrali 122 pojedynki, 18 zakończyło się remisami, a tylko dziesięć przegrali. Jedna z tych porażek miała miejsce również na Camp Nou, w lipcu 1960 roku, kiedy Barça pokonała Brazylijczyków 4:3. Jedną z bramek w tamtym meczu zdobył jeszcze niespełna dwudziestoletni Pelé.
Wygrana Barcy
Dlatego trzy lata później na Camp Nou zasiadło aż 85 tysięcy widzów, chcący grę zespołową i młodego brazylijskiego napastnika, 22-letniego Edson Arantes do Nascimento Pele. W tamtym meczu jednak Pelé zabrakło przebłysku geniuszu, a Barcelona wygrała 2:0 po golach Peredy i Zaballi. I choć faktem jest, że Santos górował pod względem umiejętności technicznych, to piłkarze Barcy dali z siebie wszystko. Po zakończeniu meczu Pelé stwierdził, że Camp Nou jest wspaniałe i wymagające.
Łącznie Santos z Pelé grał z Barceloną czterokrotnie: w 1959 (porażka 1:5), w 1960 (zwycięstwo 4:3), 1963 (zwycięstwo 2:0), 1974 (Puchar Carranza, zwycięstwo 4:1).
Już jutro, w niedzielę Barcelona na Yokohama Stadium stanie przed okazją powtórzenia bohaterskiego wyczynu z lat sześćdziesiątych, tym razem na tle takich piłkarzy, jak m.in. Neymar, czy Ganso. Będzie to szóste starcie Barçy z Santosem. Ostatnie miało miejsce 25 sierpnia 1998 roku, w rywalizacji o Puchar Gampera (2:2).
Komentarze (17)