Asturjczyk po przejściu operacji lewego piszczela został wczoraj zwolniony ze szpitala, aby spędzić święta w rodzinnym gronie.
Od operacji Villi, która miała miejsce w poniedziałek, minęło pięć dni, lecz Guaje wreszcie może oderwać się od szpitalnego łóżka i cieszyć się tym magicznym okresem razem z rodziną.
Hiszpan doznał tej ciężkiej kontuzji w półfinałowym spotkaniu tegorocznych Klubowych Mistrzostw Świata w Japonii z zespołem Al-Sadd. Rozbrat Astruryjczyka z futbolem potrwa od czterech do pięciu miesięcy.
Komentarze (29)