Eusebio Sacristán nie powołał na dzisiejsze spotkanie Barcelony B z Las Palmas czterech podstawowych zawodników. Oznacza to, że dołączą oni najprawdopodobniej do dyspozycji Pepa Guardioli podczas meczu z Betisem.
Trener Barcelony B, Eusebio Sacristán, ogłosił listę powołanych na spotkanie swojej ekipy z Las Palmas. Nie ma na niej czterech piłkarzy, którzy do tej pory regularnie grywali w drugiej drużynie. Powód jest jasny – Pep Guardiola zdecydował o włączeniu ich do pierwszego zespołu wobec absencji sześciu zawodników.
W czwartkowy wieczór Pep stracił kolejnych dwóch zawodników. Do kontuzjowanych wcześniej Afellaya i Villi oraz nieobecnych Maxwella (sprzedany do PSG) i Keity (wyjechał na Puchar Narodów Afryki) dołączyli Pedro i Fontás. Życzeniem Guardioli było, by do pierwszego zespołu dołączyło kilku graczy drugiej drużyny. Tak też się stało – na wczorajszym treningu pojawiło się czterech graczy, którzy na co dzień trenują z Eusebio. Byli to Isaac Cuenca, Martín Montoya, Jonathan dos Santos i Sergi Roberto.
Guardiola potwierdził wcześniejsze doniesienia z klubu, iż w zimowym okienku transferowym Barcelona nie zamierza dokonywać żadnych transferów. Pep ufa swoim graczom i pokazał już, że potrafi szlifować piłkarskie diamenty. Tak zrobił przecież z Busquetsem, Pedro, Fontásem i Thiago.
W miejsce czterech piłkarzy Barçy B Eusebio zdecydował się włączyć do kadry na mecz z Las Palmas Patrica Gavarró, gracza występującego w ekipie młodzieżowej.
Komentarze (34)