Liczy się tylko zwycięstwo

Makaj

15 stycznia 2012, 01:19

Własne/stat.bet-at-home.com/fot.goal.com

239 komentarzy

W ramach 19. kolejki Ligi BBVA FC Barcelona podejmie u siebie ekipę z Andaluzji – Betis Sewillę. Aby utrzymać się w walce o ligowy tytuł, gospodarze nie mogą sobie pozwolić na jakąkolwiek stratę punktów.

Po dopełnieniu formalności w spotkaniu z Osasuną, podopieczni Pepa Guardioli rozegrają dzisiaj spotkanie ligowe. Rywalem będzie ubiegłoroczny beniaminek, Betis Sewilla. Chociaż kibice są już zapewne myślami na Santiago Bernabéu, gdzie w środę Barça rozegra pierwsze ćwierćfinałowe spotkanie Pucharu Króla, Pep Guardiola przestrzegał przed piłkarzami Pepe Mela. Mając bowiem na uwadze wczorajsze zwycięstwo Realu nad Mallorcą 2:1, gracze z Camp Nou muszą wygrać z Betisem by zachować 5-punktowy dystans do Królewskich. 

Poza ubiegłotygodniową wpadką z Espanyolem, gospodarze radzą sobie w ostatnim czasie wybornie. Biorąc pod uwagę dziesięć ostatnich spotkań, Messi i spółka zremisowali co prawda mecz z lokalnym rywalem, ale dziewięć innych potyczek wygrali i w tych dziesięciu meczach mogą poszczycić się nieprawdopodobnym wręcz bilansem bramkowym: 40 goli strzelonych, tylko 3 stracone. Po porażce z Getafe pikarze Barçy grają na bardzo wysokich obrotach i zapewne będą chcieli udowodnić dzisiaj, że podział punktów przed tygodniem to tylko wypadek przy pracy.

Goście natomiast również radzą sobie dosyć dobrze, jednak dobre wyniki andaluzyjskiej drużyny przyszły dopiero w grudniu. Wcześniej zawodnicy Mela w pięciu spotkaniach zdołali ugrać tylko jeden punkt. Przełom nastąpił w meczu z Valencią, wygranym przez Betis 2:1. Od tamtego czasu Verdiblancos pną się w górę tabeli, zajmując obecnie 10. pozycję.  Na uwagę zasługuje seria trzech wygranych meczów z rzędu, w tym wyjazdowa wygrana nad Atlético 2:0.

Pisaliśmy już o niewesołej sytuacji kadrowej Barçy. Do kontuzjowanych Villi i Afellaya dołączyli Fontás i Pedro. Maxwell odszedł do PSG, a Keita wyjechał na Puchar Narodów Afryki i przez kilka tygodni nie będzie do dyspozycji Guardioli. Mister operuje tylko 15 zawodnikami pierwszego składu, dlatego też wezwał posiłki z drugiej drużyny. Cuenca, Montoya, S. Roberto i Jonathan dos Santos to piłkarze, którzy trenowali razem ze starszymi kolegami i najprawdopodobniej (poza jednym z nich) znajdą się w meczowej osiemnastce.

Jak już wspomniałem, Barcelona nie może pozwolić sobie w dzisiejszym spotkaniu na stratę punktów. Na tę chwilę przewaga Realu wynosi już osiem punktów i tylko wygrana pozwoli gospodarzom zachować poprzedni dystans. Poza tym podopieczni Guardioli potrzebują zwycięstwa z psychologicznego punktu widzenia. W środę czeka ich bowiem starcie z odwiecznym rywalem i z pewnością remis bądź porażka dzisiaj podcięłaby nieco skrzydła piłkarzom Barcelony. Miejmy jednak nadzieję, że nic takiego się nie wydarzy i Barça zagra u siebie tak, jak nas do tego przyzwyczaiła – ładnie dla oka i przede wszystkim skutecznie.

Murowanym faworytem bukmacherów jest FC Barcelona. Za każdą postawioną złotówkę na wygraną gospodarzy otrzymać można jedynie 1,05 zł. Dobrze wytypowany remis to wygrana 10 zł, a w przypadku zwycięstwa gości zgarnąć można aż 25 zł.

19. kolejka Ligi BBVA, 15 stycznia 2012

FC Barcelona - Betis Sewilla

Stadion: Camp Nou

Sędzia: Ignacio Iglesias Villanueva (Galicja)

Typ FCBarca.com: 4:1

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (239)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze