Były obrońca FC Barcelony i reprezentacji Oranje, a obecnie szkoleniowiec Feyenordu Rotterdam, Holender Ronald Koeman wypowiedział się dzisiaj na temat wieczornego Gran Derbi. Mistrz Europy z 1988 roku jest zdania, że Real Madryt nadal nie jest w stanie pokonać Barcelony w bezpośrednim pojedynku.
Dwóch byłych graczy jednej z najlepszych drużyn w historii, czyli Dream Teamu z lat 90. Ronald Koeman i Michael Laudrup, wypowiedziało się na temat pierwszego ćwierćfinałowego spotkania Pucharu Króla, które dzisiaj o 22.00 odbędzie się na Santiago Bernabéu.
Ronald Koeman, piłkarz Dumy Katalonii w latach 1989-1995, a obecnie trener Feyenoordu Rotterdam nie widzi w dzisiejszym meczu innego faworyta jak FC Barcelona. "Mecz z pewnością będzie wyrównany, z resztą tak jak zawsze mimo bardzo różnych wyników. Jednak pomimo tego, że Real jest ostatnimi czasy coraz mocniejszy, to jeszcze nie tak mocny, aby pokonać Barcelonę w bezpośrednim pojedynku". Holender nie ma jednak wątpliwości co do stylu gry podopiecznych Mourinho na Santiago Bernabeu: "Oni nie postawią autobusu. Jak każdy zespół, grający u siebie, postawią na ofensywę".
Ponadto Koeman uważa, że cały czas patent na Real Madryt ma gwiazda Blaugrany Leo Messi, którego niebywale ciężko zatrzymać: "Czasem nie ma innego sposobu na niego jak faul, ale wydaje mi się, że dzisiaj nawet Pepe nie będzie w stanie zatrzymać Argentyńczyka".
Kilka słów dodał również Duńczyk Michael Laudrup. Ten z kolei 104-krotny reprezentant swojego kraju w swojej karierze "zaliczył" grę w obu klubach: w latach 1989–1994 w Barcelonie, natomiast dwa następne sezony w stolicy Hiszpanii. Duńczyk w przeciwieństwie do swojego byłego kolegi z zespołu, twierdzi, że to Królewscy powinni wygrać i na to zasługują. "Real zdobył wszystko i wygrał z każdym, ale nie z Barçą. Pozostaje im więc pokonać dzisiaj podopiecznych Guardioli".
Komentarze (20)