Najlepsze: Półfinał na wyciągnięcie ręki
FC Barcelona pokonała po raz drugi z rzędu Real Madryt na Santiago Bernabeu. Jose Mourinho wciąż nie może znaleźć recepty na pokonanie drużyny Pepa Guardioli, która raz po raz przekracza kolejne bariery. Co więcej Barça ponownie potrafiła odwrócić losy spotkania po początkowym prowadzeniu Królewskich, ostatecznie dominując rywala na jego własnym obiekcie. 73 procent posiadania piłki, wiele strzałów i sytuacji bramkowych... te fakty mówią wszystko. Kolejne zwycięstwo Barcelony, kolejna lekcja futbolu dla Mourinho i półfinał Pucharu Króla na wyciągnięcie ręki.
Najgorsze: Brudna gra Realu Madryt
Zespół ze stolicy Hiszpanii nie potrafił przyjąć porażki z należytym szacunkiem i pokorą. Gracze Realu Madryt - podobnie jak to miało miejsce w przeszłości - dopuszczali się haniebnych i brutalnych zagrań. Ponownie antybohaterem spotkania był Pepe, który już na początku meczu ujrzał żółtą kartkę za bezpardonowy atak na Sergio. Jednak punkt kulminacyjny nastąpił wiele minut później, kiedy Portugalczyk najpierw ośmieszył się symulując uderzenie w twarz przez Ceska, a następnie umyślnie nadepnął na dłoń Leo Messiego, kiedy ten leżał na murawie. W 'brudnych zagrywkach' towarzyszył mu Fabio Coentrão, który dwukrotnie brzydko potraktował Messiego - raz go brutalnie faulując, zaś drugi raz uderzając go w głowę. Piłkarzom tak wielkiego klubu jak Real Madryt nie przystoi zachowywać się w tak haniebny sposób...
Komentarze (109)