Na pomeczowej konferencji prasowej Pep Guardiola przyznał, że choć „wygrana napawa nas dumą”, to jednak Barcelona nie może jeszcze świętować awansu. „Jesteśmy w połowie drogi” – dodał.
Pep Guardiola analizował grę swojego zespołu i podkreślił wagę strzelonych na wyjeździe bramek. „Nie wiem, czy pozbawiliśmy ich nadziei, ale osiągnęliśmy dobry rezultat. Niezwykle ważne jest strzelenie bramki w meczu wyjazdowym” – rozpoczął Pep.
Chociaż to Real pierwszy zdobył bramkę, Guardiola podkreślił zachowanie swojego zespołu, który dążył do wyrównania. „Bardzo dobrze odpowiedzieliśmy na gola Cristiano. Kiedy grają dwie tak różne drużyny, każda ma swoje zalety. Nam prawie nigdy nie udało się strzelić gola bezpośrednio po rzucie rożnym przeciwko zespołowi, który ze względu na wzrost swoich graczy gra tak dobrze w powietrzu” – przyznał wczorajszy solenizant, dodając: „Wygrana na tak wymagającym obiekcie jak Santiago Bernabéu sprawia, że czujemy się dumni”.
Pep pochwalił dyspozycję Alexisa Sáncheza we wczorajszym meczu. „Gratuluję temu chilijskiemu chłopakowi, zagrał fantastycznie. Czuję wielką radość, bo Alexis skradł moje serce. Czasami czuje się w Barcelonie trochę samotny, bo nie ma dziewczyny, ale ciężko pracuje i daje nam bardzo wiele. To niezwykle skromny chłopak, a Barcelona zrobiła złoty interes, ściągając go do siebie. To zawodnik przyszłości” – komplementował trener swojego zawodnika.
Szkoleniowiec z Santpedor odniósł się do składu, jaki wystawił na wczorajszy mecz Mourinho. „To gracze Realu Madryt, więc muszą reprezentować pewien poziom. Altintop dobrze sobie radził z Iniestą”. Odnośnie Pepe, Guardiola stwierdził krótko: „Nie widziałem tej sytuacji. Co prawda zawodnicy opowiadali mi o niej w szatni, ale tam nie ma telewizorów, więc nie mogłem jej zobaczyć”.
41-letni trener z uśmiechem na ustach wypowiedział się na temat Pinto, który wczoraj strzegł bramki Barcelony. „Widzę jak się zachowuje, jak się porusza, co robi ze swoimi włosami… ale jest świetnym bramkarzem i jestem pewny jego umiejętności” – powiedział Pep w nieco żartobliwym stylu. „Jestem bardzo szczęśliwy, że wziął udział w tej zwycięskiej partii”.
Na koniec Guardiola jeszcze raz wyraził radość z wygranej, przestrzegł jednak przed hurraoptymizmem. „Jesteśmy dopiero w połowie drogi. Real jest zdolny do wszystkiego. Aby awansować do półfinału, musimy zagrać w rewanżu na wysokim poziomie” – zakończył Pep.
Komentarze (75)