Uśmiech Alexisa po strzeleniu bramki jest coraz częstszym obrazkiem podczas meczów FC Barcelony. Chilijczyk wczoraj ponownie strzelił gola, co oznacza, że zdobył już sześć bramek w ostatnich sześciu ligowych spotkaniach. Alexis pod nieobecność Villi udźwignął ciężar pełnienia roli czołowego gracza zespołu i seryjnie notuje trafienia.
Reprezentant Chile zdobył wczoraj przeciwko Maladze (4:1) swojego siódmego ligowego gola i ósmego biorąc pod uwagę wszystkie oficjalne rozgrywki. To czyni go trzecim najlepszym strzelcem drużyny w przekroju całego sezonu. Więcej trafień zanotowali jedynie autor dziewięciu bramek, Cesc Fàbregas oraz Leo Messi, który gra na zupełnie innej planecie.
Alexis z każdym meczem stara się uzasadnić, dlaczego FC Barcelona zapłaciła za niego w lecie 26 milionów euro plus 11,5 mln ewentualnych zmiennych i wychodzi mu to znakomicie. Chilijczyk to nie tylko osiem bramek - w tym ważne trafienia z Realem Madryt, Rayo Vallecano, kiedy otworzył wynik spotkania, czy z Betisem, gdzie przełamał pogoń Andaluzyjczyków zdobywając bramkę na 3:2. Sánchez posiada również ogromny talent do tworzenia wielkich przestrzeni dla partnerów, wychodzenia do prostopadłych podań oraz świetnej, zaangażowanej gry pressingiem.
Dwumiesięczna kontuzja, której doznał w meczu z Realem Sociedad na Anoeta spowolniła jego proces adaptacji oraz 'wybiła go' z uderzenia. Jednak po wyleczeniu urazu Alexis szybko wrócił do wielkiej formy. El Niño Maravilla zdobył sześć bramek w ostatnich sześciu ligowych meczach pokazując swoją najlepszą wersję wtedy, kiedy zespół najbardziej tego potrzebował - pod nieobecność Davida Villi.
Komentarze (108)