Fernando Teixeira szczęścia Barcelonie nie przynosi

IceMan

25 stycznia 2012, 13:31

Mundo Deportivo

42 komentarze

Arbiter dzisiejszego spotkania, Fernando Teixeira Vitienes nie należy do najszczęśliwszych sędziów w meczach FC Barcelony. Od ostatniej ligowej porażki na Camp Nou, z Herculesem Alicante (0:2) 11 września 2010 minęło 16 miesięcy. Wówczas w Świątyni Futbol gwizdał właśnie kontrowersyjny człowiek z Kantabrii. Od tego czasu, Blaugrana przegrała tylko dwa ligowe mecze. W obu... sędziował Teixeira Vitienes, który będzie rozjemcą w dzisiejszego pojedynku Dumy Katalonii z Realem Madryt.

Ostatni mecz z udziałem rozjemcy także i dzisiejszego starcia, może okazać się kluczowym dla losów obecnego sezonu. 26 listopada 2011 Barcelona w kontrowersyjnych okolicznościach przegrała na Estadio Coliseum Perez z miejscowym Getafe 1:0. Już w doliczonym czasie gry, Vitienes anulował bramkę na wagę remisu autostrwa Leo Messiego. Warto wspomnieć, iż trafienie Argentyńczyka było jak najbardziej prawidłowe.

Innym meczem w którym Barcelona musiała uznać wyższość rywala było spotkanie na Estadio Anoeta z poprzedniego sezonu. 30 kwietnia 2011, Teixeira anulował bramkę Gabiego Milito, a Barcelona z Realem Sociedad San Sebastaian... przegrała 2:1.

Co ciekawe, arbiter dzisiejszego rewanżu z Realem, w całej kadencji Pepa, pokazał jego piłkarzom aż 5 czerwonych kartek, w tym trzy na Camp Nou (Abidalowi w meczu z Villarreal zremisowanym 3:3, w sezonie 08/09) oraz Pique i Marquezowi w pojedynku z Getafe (2:1 w sezonie 09/10).

Fernando Teixeira Vitienes sędziował również pierwszy meczu Superpucharu Hiszpanii na Estadio Santiago Bernabeu, gdzie Barcelona zremisowała z Realem 2:2.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (42)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze