Szkoleniowiec Barçy podczas wczorajszej konferencji prasowej oświadczył, że siedemasta pozycja Villarrealu w tabeli wcale nie odzwierciedla potencjału drzemiącego w podopiecznych José Francisco Moliny.
Guardiola wie, że dzisiejszy mecz na El Madrigal będzię bardzo ciężki. "Ostatnimi laty był to bardzo trudny teren dla nas, nie będzie inaczej tym razem", wyjaśił Pep. Dodał również, że "ich pozycja w tabeli wcale nie odwierciedla wyszkolenia zawodników, jakich mają w swoich szeregach". Mimo absencji kluczowych zawodników, szkoleniowiec Barcelony wierzy, że Villarreal "zagra bardzo dobry futbol".
Ku pamięci Daniego Montesinosa
Dani Montesinos był reporterem hiszpańskiej La Sexty. Zmarł w czwartek w tragicznym wypadku samochodowym. Regularnie był na konferencjach prasowych z udziałem Guardioli, stąd decyzja Pepa o uczczeniu jego pamięci minutą ciszy. Dziennikarze oraz obecni na sali Puyol, Xavi, Valdes, Iniesta, Carles Naval oraz Manel Estiarte wtórowali Pepowi i po chwili rozległy się głośne oklaski. Po tym geście, bardzo poruszony, Guardiola przeszedł do konferencji prasowej.
Powołania dla młodych graczy
Guardiola musiał dopełnić protokół meczowy, składający się z 21 zawodników, piłkarzami Barçy B ze względu na kontuzję Iniesty, jakiej doznał on w ostatnim spotkaniu (Pedro odniósł uraz dziś rano, konferencja prasowa miała miejsce wczoraj wieczorem - przyp. red.). Szkoleniowiec uzupełnił luki Cuencą, Sergim Robetro, Cristianem Tello, Jonathanem Dos Santosem. Pep dał im jasno do zrozumienia: "Można oczekiwać pewnych rzeczy od młodych piłkarzy, którzy nie są regularnie powoływani. Muszą być sobą. Nie mogą się niczego obawiać i nam pomagać we wszystkim".
Mister wypowiedział się również na temat przedłużenia kontraktu przez Isaaca Cuencę, który pozostanie w stolicy Katalonii przynajmniej do 2015 roku: "Jest nowy i gra naprawdę bardzo dobrze na swojej pozycji. Pomaga nam i mam nadzieję, że nadal będzie to robił".
Trener Barcelony zanaczył, że od środowego spotkania w Pucharze Króla nie minęło wiele czasu i zawodnicy dużo nie wypoczęli. Jednak zaraz dodał, że jego podopieczni są przywyczajeni do napiętego terminarza: "Zawsze myślę, że lepiej się gra mecz po zapewnieniu sobie awansu. To prawda, że nie mieliśmy dużo czasu na wypoczynek, lecz jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Wiemy co musimy robić. Za chwilę się zacznie druga część sezonu i będziemy się starać skupić na każdym spotkaniu".
Pomeczowe wnioski
Rozstając się z dziennikarzami, Pep poruszył ostatnią kwestię, a mianowicie meczu z Realem Madryt. Szkoleniowiec Barçy nie dziwi się zachowaniu Królewskich, który zostali wyeliminowani. "Zawsze niesmak pozostaje, gdyż Real zagrał świetne spotkanie. W dwumeczu, który trwa 180 minut, nie można kompletnie zdominować zespołu pokroju Realu. Lecz musisz wyciągnąć wnioski po każdym meczu, jeżeli chcesz się dalej rozwijać i iść naprzód".
Komentarze (11)