Pinto: To nie było zamierzone

IceMan

2 lutego 2012, 00:41

Sport

28 komentarzy

Tylko pomyłka sędziowska sprawiła, iż bramkarz Barcelony, José Manuel Pinto dotrwał do końca spotkania z Valencią. Portero Dumy Katalonii powinen wylecieć z boiska za zagranie rękę poza polem karnym uprzedzając biegnącego do piłki Roberto Soldado.

36-latek poproszony o skomentowanie całej sytuacji, powiedział: "Poślizgnąłem się i upadłem na piłkę, był kontakt z moją pachą. To było niezamierzone." Nieprawidłowego zagrania Hiszpana z 19. minuty nie dostrzegł jednak ani sędzia główny, ani przede wszystkim arbiter liniowy.

Zapytany o wypowiedź szkoleniowca Barcelony, Pepa Guardioli, który podczas konferencji prasowej powiedział, iż wykluczenie Pinto z gry mogło mieć wpływ na dalszą rywalizację, odpowiedział: "To Wasze zdanie, każdy ma mieć prawo swoją opinię. Nie mam nic więcej do dodania."

Ponadto Pinto dodał, iż nie może być do końca zadowolony z osiągniętego rezultatu, gdyż w jego mniemaniu Barcelona miała szansę na lepszy wynik. Mimo wszystko uważa, iż to jego zespół jest w korzystniejszej sytuacji.

Zapytany o to czy jego kolega, Javier Mascherano był świadomy interwencji ręką poza polem karnym bramkarza, odpowiedział: "Jeśli dobrze słyszę, to mówisz do mnie, więc nie mogę tego skomentować", zakończył.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (28)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze