Wszyscy chórem twierdzą, że styczeń jest jednym z najtrudniejszych miesięcy w roku kalendarzowym dla piłkarzy FC Barcelony. Po powrocie do pracy z przerwy świąteczno-noworocznej zawodnicy musieli stoczyć ciężkiej boje w lidze oraz przeżyć prawdziwy maraton gier w ramach rozgrywek o Puchar Króla. Jednak luty jest tak samo, a nawet bardziej wymagającym miesiącem, ponieważ do dwóch styczniowych rozgrywek dołącza Liga Mistrzów.
Puchar Króla: ostateczne rozstrzygnięcia przed finałem
Drużyna Pepa Guardioli lutowe zmagania rozpoczęła już pierwszego dnia tego miesiąca od bardzo trudnej rywalizacji z Valencią na Mestalla (1:1). Był to pierwszy półfinałowy mecz Pucharu Króla, zaś w środę (8.02) na Camp Nou rozstrzygną się losy awansu do finału rozgrywek. Po rozegraniu rewanżowego spotkania z Nietoperzami rozgrywki zostaną wstrzymane, aż do maja bieżącego roku, kiedy to odbędzie się ostateczna walka o Puchar Króla.
La Liga: remontadę czas zacząć
Cztery z siedmiu spotkań, które Barcelona rozegra w lutym, to mecze w ramach walki o mistrzostwo Hiszpanii. Dwa spośród nich rozegra na Camp Nou - z Realem Sociedad i Valencią. Pozostała dwa na bardzo trudnych i gorących terenach w Pampelunie z Osasuną oraz z Atletico w Madrycie. Warunkiem rozpoczęcia - miejmy nadzieję - udanej pogoni za Realem Madryt jest wygrana we wszystkich czterech meczach, co będzie szczególnie trudne, ponieważ przynajmniej trzy z tych potyczek możemy zakwalifikować do spotkań podwyższonego ryzyka, bardzo skomplikowanych.
Liga Mistrzów: podróż do Niemiec
Trzecia z rozgrywek, w których FC Barcelona weźmie udział w lutym jest Liga Mistrzów. Najbardziej prestiżowy turniej na Starym Kontynencie powraca do gry w zaawansowanej fazie pucharowej. Drużyna Pepa Guardioli rozpocznie zmagania w play-off spotkaniem w Niemczech z Bayerem Leverkusen. Ten mecz odbędzie się 14 lutego, kiedy to obrońcy tytułu będą walczyć o korzystny wynik przed rewanżem na Camp Nou już w marcu.
Komentarze (18)