Na konferencji prasowej przed meczem z Bayerem Leverkusen Pep Guardiola przypomniał kibicom, iż „Barça zawsze miała problemy w 1/8 finału tych rozgrywek”.
„Liga Mistrzów jest wielkim, olbrzymim wyzwaniem. Motywacja jest zawsze. Musi być, kiedy grasz w 1/8 europejskich pucharów” – przyznał Pep, przestrzegając jednocześnie, że „na tym etapie rozgrywek klub zawsze miał kłopoty”.
Pep odniósł się do presji, która ciąży na jego zawodnikach. Ciśnienie zwycięstw, szczególnie w Europie, jest ogromne. „Wydaje się, że jeśli nie wygramy Ligi Mistrzów, nasz udział w turnieju będzie uznany za fiasko”.
Szacunek dla rywala
Guardiola stwierdził, że jego największym zmartwieniem przed spotkaniem w Leverkusen był zbyt krótki czas na zapoznanie się z rywalem. „To niemiecka drużyna. Jeśli pozwolimy im przejąć inicjatywę, będą od nas silniejsi. Są niebezpieczni szczególnie przy wykonywaniu stałych fragmentów gry. Jeśli nie masz kontroli nad meczem, oni wiedzą jak sprawić ci problem”.
Pep podkreślił jednak, iż stałe fragmenty gry to nie jedyne zagrożenie ze strony Aptekarzy. „To duża zaleta, ale nie grają przecież po to, by wykonywać rzuty rożne. Mają inne mocne strony. Wiele razy grałem przeciwko zespołom z Niemiec i zawsze cierpiałem. Drużyny z tego kraju nigdy się nie poddają. Jeśli oddasz im trochę kontroli, zawsze stwarzają problemy”.
„Postaramy się zdobyć bramkę na wyjeździe, co zawsze jest ważne w przypadku dwumeczu” – dodał szkoleniowiec z Santpedor.
Trudności w obecnej edycji
„Zaczęliśmy sezon niejako z wymogiem zdobycia sześciu pucharów. Wymaga od nas tego cały świat. Liga Mistrzów jest wielkim, olbrzymim wyzwaniem. Ludzie mogą pytać, wymagać i prosić o cokolwiek”- przyznał Pep w odpowiedzi na pytanie o wygraną w najbardziej elitarnych rozgrywkach piłkarskich Starego Kontynentu.
„Obecna edycja Ligi Mistrzów wydaje mi się jednak równie skomplikowana co trzy poprzednie. Podobnie rzecz ma się z etapem rozgrywek, na którym się znajdujemy: on również jest bardzo skomplikowany”.
Wątpliwości w sprawie Sergio Busquetsa
Pep poruszył również kwestię kontuzjowanego i nieobecnego w dwóch ostatnich meczach Sergio Busquetsa. „Zobaczymy dzisiaj (po konferencji prasowej miał miejsce trening Barcelony – Makaj). Przyleciał tutaj z nami, ponieważ był w stanie wykonywać część ćwiczeń na poprzednich treningach. Później zadecydujemy”. Guardiola podkreślił ważną rolę w zespole wszystkich zawodników: „Sami weterani nie wygrywają, ale nie zwyciężają też sami młodzi. Trzeba połączyć te dwie siły”.
Reakcja na wydarzenia w lidze
41-letni trener zaprzeczył, że zespół poddał się w walce o mistrzostwo Hiszpanii. „Wygrana wszystkich tych tytułów w ostatnich latach pokazuje, że nieporzuciliśmy niczego. Nie ma rozgrywek bądź meczu, które byłyby ważniejsze od innych. Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że nie przestaliśmy walczyć w lidze” – przyznał Pep, który zauważa jednak niezwykle trudne zadanie remontady. „Sytuacja jest prawie ostateczna”.
Krytyka ze strony kibiców
Guardiola poruszył temat krytyki ze strony kibiców, którzy nie rozumieją faktu, iż na Reyno de Navarra na ławce rezerwowych usiedli Cesc, Iniesta i Xavi. „Moją jedyną siłą jest to, że kiedy ustalam skład, mogę oczekiwać, że jest on nienaganny. Wybieram tych graczy, którzy według mnie są w danej chwili najlepsi” – stwierdził.
Mister bagatelizuje jednak słowa krytyki. „Potrafię czytać i słyszę też nie najgorzej. Czytam recenzje w stylu ‘może być’, jednak to ja podejmuję decyzję na podstawie wielu rzeczy”.
„Uważam, że obecnie mamy najbardziej konkurencyjny zespół, jaki w światowym futbolu istniał na przestrzeni ostatnich czterech lat”.
„W tym klubie, jeśli nie wygrasz Ligi Mistrzów, traktowane jest to jak fiasko. Tak jakby zwycięstwo było łatwe” – powiedział Pep z nutką żalu w głosie. „Na przestrzeni ostatnich lat mieliśmy dużo szczęścia, zdominowaliśmy grę. W tej sytuacji przypadek nie wchodzi w rachubę. Musimy osiągnąć taki poziom, że nawet przypadek nie będzie w stanie zdziałać zbyt wiele.
Sprawa nowego kontraktu
Na konferencji prasowej nie mogło zabraknąć pytania o nową umowę z klubem. Pep jak zwykle elegancko odmówił odpowiedzi na to pytanie. „To nie czas, by rozmawiać o moim kontrakcie. Jesteśmy w Lidze Mistrzów i to jest piękne” – stwierdził.
Komentarze (39)