Isaac Cuenca zadebiutował na konferencji prasowej jako gracz pierwszego zespołu. Skrzydłowy FC Barcelony, który jest jednym z objawień sezonu m.in bronił Víctora Valdésa przed krytyką Diego Armando Maradony. Argentyńczyk w dniu wczorajszym stwierdził, iż: "Valdés jest słaby."
"Nie sądzę, by miał rację. Victor jest najlepszym bramkarzem na świecie, wielokrotnie do udowadniał", mówi Cuenca. Młody piłkarz wyznał, że gdyby ktoś rok temu powiedział mu, że będzie pełnoprawnym graczem pierwszego zespołu to: "Nie uwierzyłbym w to. Jestem bardzo szczęśliwy."
Zapytany o Guardiolę, odpowiada: "To bardzo dobry trener, udowodnił swoją wielkość w ostatnich latach. Pomógł mi dojrzeć, wykonuje w Barcelonie świetną robotę. Wierzymy, że przedłuży swój kontrakt, mamy nadzieję, że zrobi to jak najszybciej, to byłoby dla nas najlepsze. Chcemy, by pracował z nami jak najdłużej."
Cuenca odniósł się także do porównań pomiędzy Barceloną a Realem Madryt, w zespole ze stolicy nie stawia się na młodzież, zupełnie inaczej jest w stolicy Katalonii: "Dziękuję za to Barcelonie. Wybrali mnie, jestem szczęśliwy z każdej minuty, którą mogę spędzić na boisku, mam nadzieję, że z czasem będę grał więcej. Nasza sytuacja w lidze jest ciężka, ale będziemy walczyć, zawsze dajemy z siebie sto procent. Zrobimy wszystko, by odrobić stratę jaką mamy do Realu."
Na koniec Isaac przyznał, iż: "Nadal rzadko kiedy ludzie poznają mnie na ulicy." Pochwalił również swojego kolegę Tello, który także puka do drzwi pierwszego zespołu: "To dobry chłopak, mój kompan, postaram się mu pomóc najlepiej, jak potrafię."
Komentarze (47)