Messi: Chciałbym pozostać w klubie

Makaj

28 lutego 2012, 11:23

Sport

143 komentarze

Leo Messi odpowiedział na dziesięć pytań czytelników katalońskiego Sportu i ujawnił między innymi, jak wyobraża sobie swoją przyszłość po zawieszeniu butów na kołku.

Gwiazdor klubu z Camp Nou oraz reprezentacji Argentyny udzielił odpowiedzi na pytania internautów, którzy uczestniczyli w inicjatywie „10 pytań do Leo Messiego”. Niespełna 25-latek był szczery, bezpośredni, otwarty… Opowiadał o swojej przyszłości, anegdotach z życia codziennego oraz wspomnieniach z dzieciństwa. W rzeczywistości jednak, zamiast dziesięciu pytań, Leo Messi udzielił odpowiedzi na jedno więcej.

Jaume Domingo: Witaj Leo. Kiedy skończysz piłkarską karierę, chciałbyś zostać w Barcelonie? Jako trener pierwszej drużyny lub ekipy młodzieżowej?

Leo Messi: Tylko Bóg wie co zrobię, kiedy zakończę karierę. Jednak taka możliwość byłaby wspaniała i bardzo mi się podoba.

Juan Máximo Solari: Chciałbym zapytać najlepszego piłkarza na świecie czy chciałby zagrać kiedyś w klubie z Argentyny. Jeśli tak, jaki byłby to klub?

Dziękuję za te słowa. Prawda jest taka, że kocham grać w mojej ojczyźnie i uwielbiam patrzeć na ludzi, którzy śpiewają i dopingują swoich graczy. To piękna część argentyńskiego futbolu. W jakim zespole mógłbym zagrać? Nie wiem, powtarzam jeszcze raz: zobaczymy, co przyniesie los.

Saad Addi: Cześć Leo. Podoba Ci się program Crackòvia, emitowany przez TV3?

Tak, podoba mi się. Oglądając ten program mam kupę śmiechu. Są kwestie, które mi się nie podobają, ale wtedy również jest to zabawne (śmiech).

Alicia: Gdybyś miał wybrać jednego z zawodników Barçy, którego byś wybrał?

Prawdą jest, że mam szczęście być częścią spektakularnej ekipy, którą pod względem piłkarskim i po prostu ludzkim trudno porównać do jakiegokolwiek innego zespołu. Trudno jest wybrać jednego zawodnika, ale jeśli już miałbym to zrobić, to chętnie zagrałbym ponownie z Iniestą i Xavim.

Josep: Czy uważasz, że Xavi byłby dobrym trenerem dla Barcelony? Możesz sobie wyobrazić, że jesteś do jego dyspozycji?

Myślę, że Xavi nadal ma wiele do zaoferowania temu zespołowi. Jest świetnym zawodnikiem i kluczem naszej ekipy. Mam nadzieję, że jeszcze długo będziemy grali razem. Będę szczęśliwy, jeśli któregoś dnia zostanie trenerem. Jest wspaniały, inteligentny i dużo wie o piłce nożnej.

Nathaly La Rotta, Kolumbia: Witaj Leo. Moje pytanie brzmi: jakie jest twoje najlepsze wspomnienie z pobytu w La Masii?

To był dla mnie bardzo miły początek przygody z futbolem. Stworzyliśmy wspaniały zespół, w którym ludzie naprawdę nam pomagali się rozwijać. Nie spędzałem całego swojego czasu w La Masii, ale czasami jadłem tam obiad, wracając ze szkoły, albo po treningu brałem do domu podwieczorek.

Josep: Czy zdecydowałbyś się opuścić klub na rzecz Madrytu, jeśli podwoiliby twoje obecne zarobki?

To pytanie, na które odpowiadałem już wiele razy. Barcelona dała mi wszystko. Wychowałem się w tym klubie. Nigdy nie myślałem o transferze do innej drużyny, tym bardziej ze względów finansowych. Tutaj jestem naprawdę szczęśliwy.

Youssef: Gdybyś nie występował w reprezentacji Argentyny, chciałbyś grać w hiszpańskiej kadrze?

Aby stać się piłkarzem, musiałem przejść przez wiele rzeczy, ale zawsze moim marzeniem było nosić koszulkę Argentyny. To niesamowite uczucie, ale też wielka odpowiedzialność. Obecnie staramy się stworzyć wielką ekipę, wygrywać tytuły i dać je ludziom w moim kraju.

Javier Hernández. Witaj Leo. Ostatnio urodził mi się syn i dałem mu na imię „Leo” w hołdzie dla twojej osoby. Moje pytanie brzmi: jak oceniasz swoją obecność w społeczeństwie, dla którego już stałeś się mitem i legendą? Ignorując tło piłkarskie, jak chciałbyś by zapamiętali cię twoi bliscy? Pozdrawiam.

To piękny gest z twojej strony. Mam nadzieję, że twój syn będzie z tego zadowolony. Kiedy będę starszy, chcę po prostu być dobrym człowiekiem i cieszyć się moją przeszłością.

Juan: Co jest bardziej dziwne lub kuriozalne: fakt, iż ludzie proszą cię o autograf czy to, że chcą cię po prostu dotknąć?

To naprawdę bardzo piękne rzeczy. Widzę, że ludzie mnie kochają i dają mi tak wiele radości. Najdziwniejsze wydarzenie jakie pamiętam miało miejsce w Wenezueli podczas Copa América, kiedy pewna dziewczyna skoczyła z wysokości czterech czy pięciu metrów i przytuliła mnie. Wpadłem w panikę i chciałem jej jakoś pomóc, ale na szczęście czuła się dobrze i była zadowolona.

Pascual Bayo Esteller: Po każdym strzelonym hat-tricku zabierasz do domu piłkę. Co z nimi robisz? Myślałeś kiedyś o licytacji, z której dochód zasiliłby konto którejś z organizacji charytatywnych? Czy też chcesz utworzyć basen pełen piłek?

(Śmiech). Te piłki przypominają mi o pięknych chwilach. Pokażę je moim dzieciom w przyszłości i opowiem im, jak je zdobyłem, grając w historycznej drużynie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (143)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze