FC Barcelona Intersport w 1/8 finału Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych zagra z Montpellier. Francuzi byli jedynym rywalem na który Duma Katalonii... nie chciała trafić. Mistrzowie Francji w fazie grupowej sprawili niejedną niespodziankę pokonując m.in THW Kiel.
Sekretarz techniczny Klubu, Enric Masip stwierdził, iż: "Montpellier jest kandydatem do gry w Final Four. To rywal na którego nie chcieliśmy trafić, najtrudniejszy z przeciwników, którego mogliśmy wylosować."
"To, że zajęli w swojej grupie dopiero czwarte miejsce może być mylące, mieli świetnych rywali. Nie ukrywam, iż woleliśmy zagrać z innym zespołem. To będą dwa wymagające spotkania, dobrze, że rewanż gramy u siebie. Szansę na awans są wyrównane, myślę, że ze względu na atut własnego boiska mamy je nieco większe, 55% do 45%."
"Między jednym, a drugim zespołem nie ma dużej różnicy, to będzie wyrównana rywalizacja. Montpellier ma kilku świetnych zawodników, takich jak Karabatic, Accambray czy Kavticnik. To niebezpieczny rywal, czeka nas cięzka przeprawa."
Niezadowolenia nie ukrywał również Xavier O'Callaghan: "Losowanie nie było dla nas szczęśliwe, ale do tego zdążyliśmy się przyzwyczaić. Zawsze trafiamy na mocnych rywali już w początkowej fazie rozgrywek, podobnie było w zeszłym roku, kiedy udało nam się wygrać Ligę mistrzów. Jeśli chcesz być mistrzem, musisz pokonać wszystkich przeciewików, nie ma znaczenia czy grasz z nimi na początku czy na koniec sezonu. Zrobimy wszystko, by zagrać jak najlepiej i pokonać Montpellier, to zespół z najwyższej półki."
"Jesteśmy obrońcą tytułu, ale poprzedni sezon jest już za nami. Oba zespoły się zmieniły, to będzie trudny dwumecz zarówno dla nas, jak i dla nich. Cieszę się, że rewanż gramy u siebie, to ważny aspekt.
Komentarze (5)