Przewodniczący Technicznej Komisji Arbitrów powiedział dziś, że złoży skargę na Gerarda Piqué w związku z jego słowami, jakie wypowiedział po meczu ze Sportingiem Gijón.
Wszystko zaczęło się w przerwie meczu, gdy obrońca Barcelony zarzucił sędziemu, że nie podyktował rzutu karnego za faul na Keicie. Później Gerard uznał, że czerwona kartka, jaką tuż po rozpoczęciu drugiej połowy ukarał go Velasco Carballo, była pokazana z premedytacją.
- Krew gotuje się w żyłach. Jego wypowiedź była niefortunna i bardzo poważna. Sportowiec musi mieć szacunek do innych. Słowa Piqué będą analizowanie przez Komisję ds. Rozgrywek - powiedział prezes Krajowego Kolegium Arbitrów, Victoriano Sánchez Arminio. Dodał przy tym, iż pomeczowa wypowiedź Pepa Guardioli była "przykładem" i że na obrońcę Barcelony zostanie złożona skarga do Komisji ds. Rozgrywek.
Co ciekawe, nie rozważano nawet złożenia wniosku do ww. Komisji, gdy po ćwierćfinałowym meczu Pucharu Króla na Camp Nou Jose Mourinho czekał na sędziego Teixeirę Vitienesa na parkingu, ani po tym, jak Iker Casillas powiedział, że "teraz arbiter może iść z nimi (Barceloną) świętować sukces".
Komentarze (35)