Jeżeli FC Barcelona odniosła remis w pierwszym spotkaniu pucharowym, to znaczy, że awansuje do kolejnej rundy. Tak przynajmniej mówią statystyki Pepa Guardioli. Podczas czterech lat pracy Pepa, jego drużyna miała do czynienia już 27 razy ze spotkaniami w systemie mecz-rewanż i tylko 2 razy odpadła.
We wtorek na Camp Nou dowiemy się, czy to Barcelona będzie mogła cieszyć się z awansu to półfinału, czy może AC Milan. Rezultat osiągnięty na San Siro daje wiele powodów do tego, aby bardzo optymistycznie patrzeć na rewanż, gdyż historia stoi po stronie katalońskiego Klubu. Odkąd Pep Guardiola objął stanowisko trenera pierwszej drużyny w sezonie 2008/09, aż 25-krotnie wychodził zwycięsko z systemu mecz-rewanż i tylko dwa razy musiał pogodzić się z porażką. Pierwsza przegrana miała miejsce w drugim sezonie pracy Pepa w ramach Copa del Rey, gdzie Duma Katalonii musiała uznać wyższość ekipy Sevilli. Natomiast drugim takim przypadkiem było spotkanie z Interem Mediolan w półfinale Ligi Mistrzów.
Remis w pierwszym spotkaniu
Jeśli chodzi o pierwsze spotkania w takim systemie, to Barcelona Guardioli zremisowała w Champions League do tej pory 4 razy, a za każdym razem zawodnicy bardzo dobrze reagowali na te rezultaty i w rewanżu udowadniali kto jest lepszy wychodząc z dwumeczu zwycięsko. Pierwszy raz miał miejsce w sezonie 2008/09, gdy podopiecznym Pepa przyszło mierzyć się z Lyonem (1:1). Jednak w drugim spotkaniu Katalończycy nie dali szans zawodnikom z Francji i wygrali 5:2. Następny taki mecz to bardzo pamiętny moment dla kibiców FC Barcelony. Dwumecz z Chelsea i bezbramkowy remis w pierwszym meczu na Camp Nou. Drugie spotkanie również nie układało się dobrze dla zawodników ze stolicy Katalonii. Jednak świetne uderzenie Andrésa Iniesty na 1:1 w doliczonym czasie gry, z powodu bramki na wyjeździe, dało awans do finału, który rozgrywany był w Rzymie. W kolejnym sezonie Barça również dwa razy zremisowała w pierwszej potyczce. Po raz pierwszy gdy mierzyła się ze Stuttgartem (1:1), aby w rewanżu pozbawić przeciwnika złudzeń (4:0). W kolejnej rundzie mierzyła się z ekipą z Londynu - Arsenalem. Na Emirates Stadium padł remis 2:2, a w drugim meczu na Camp Nou, kapitalny Leo Messi strzelając 4 bramki pozbawił przeciwnika nadziei na awans do kolejnego etapu rozgrywek (4:1).
Komentarze (59)