Milan odpowiada na zarzuty Barçy

Kate

30 marca 2012, 14:35

Sport/Mundo Deportivo

43 komentarze

Milan broni stanu swojej murawy, gdzie dwa dni temu został rozegrany mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów pomiędzy Barceloną, a drużyną Rossoneri. Trawa miała zostać uznana za zdatną do gry przez arbitrów oraz delegatów UEFA podczas inspekcji poprzedzających mecz.

Komunikat opublikowany na oficjalnej stronie klubu to odpowiedź Włochów na skargę złożoną przez klub FC Barcelona do instytucji UEFA. Według katalońskiego klubu strona włoska nie dotrzymała postanowienia o poprawie stanu murawy.

Milan wyjaśnił także, że boisko nie zostało podlane na godzinę przed spotkaniem "jak zostało to ustalone na spotkaniu organizacyjnym w środę rano i jak przewidują przepisy UEFA" z powodu "wysokiej wilgotności" boiska.

Po meczu, praktycznie wszyscy zawodnicy Barçy, jak i trener zwrócili uwagę na fatalny stan murawy. "Zawsze adaptujemy się do każdych warunków. Przyjeżdżamy i gramy. Jednak oczywiste jest, że taka murawa to problem podczas gry" – powiedział Mister po meczu.

Włoska prasa przyłączyła się do narzekań gości z Barcelony i zauważa, że środowe warunki to wielki wstyd.

Prestiżowy dziennik La Repubblica uważa: "boisko prezentuje się żałośnie. W takich warunkach nawet Messi wyglądał na początkującego. Jest ślisko, piłka jest blokowana i nie ma nad nią kontroli, zawodnicy doznają urazów. Kolana Gattuso, Samuela, Jankovica, Inzaghiego, Marilungo, Ambrosiniego, Pato…Galliani potwierdza, że rozwiązaniem jest sztuczna nawierzchnia".

La Gazzeta dello Sport poświęca dużo miejsca syntetycznemu boisku, które zostało ulokowane w czerwcu po koncertach Springsteena i Madonny. Ujawnia też, że podczas obecnego sezonu trawę wymieniano już pięć razy. Kiedy Barça grała na San Siro w listopadzie, trawa była świeża i przywieziona z włoskiego rozsadnika. W środę boisko było pokryte trawą pochodzącą z Francji. Co roku wydaje się na te zabiegi od 500 000 do 900 000 euro.

Corriere della Sera na pierwszej stronie mówi o "starym problemie, który wywodzi się z lat 90. Xavi określił boisko - patatal – co nie ma tłumaczenia na włoski, a oznacza w przybliżeniu pole ziemniaków".

Corriere dello Sport zatytułowało swój artykuł: Chaos na San Siro - "Arsene Wegner już kiedyś na to narzekał, ale skargi Guardioli doszły nawet do właściciela i prezydenta klubu Berlusconiego, który przypomniał, że kontuzje Pato zawsze zdarzają się na San Siro".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (43)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze