Massimo Ambrosini, zawodnik noszący opaskę kapitana AC Milanu, uważa, że jego drużyna stoi przed niepowtarzalną okazją do wyeliminowania jednego z faworytów do wygrania Ligi Mistrzów.
„To szczęście móc grać w jutrzejszym meczu, ponieważ taka okazja przydarza się w życiu piłkarza niewiele razy. Bycie kapitanem to szczególna okazja. Ważna jest jednak nie sama gra, ale przede wszystkim wygrana i awans do kolejnej rundy. Wiemy jak to jest tu grać, ale nie znamy smaku zwycięstwa w Barcelonie. Czas to uczynić” – powiedział Ambrosini na konferencji prasowej.
Gracz Rossonerich wskazał, że „Barça jest rywalem, który ze swoim wielkim posiadaniem piłki zmusza cię do ogromnego wysiłku jakim jest ciągłe bieganie. To normalne, że po meczu z Barceloną możesz czuć się bardzo zmęczony”.
„Musimy podejść do tej partii z męstwem, z odwagą – to jedyny sposób, by poradzić sobie z Barçą. Jeśli pozwolisz im grać swoją piłkę, zawsze coś się wydarzy” – dodał niespełna 35-letni zawodnik.
W tym aspekcie, według Ambrosiniego, „bardzo ważna jest postawa całego zespołu: od bramkarza aż po napastnika. W spotkaniu z Barceloną albo tworzysz zgraną drużynę, albo kończysz mecz na tarczy”.
Kapitan ekipy ze stolicy Lombardii ostrzegał przed niebezpieczeństwem w postaci Leo Messiego. „Kiedy ma piłkę, jest zawodnikiem nie do upilnowania. W pojedynkę nie masz szans, aby go zatrzymać. Jest bardzo zmienny i nie ma gracza, który byłby w stanie mu dorównać. Musimy zatrzymać go, tworząc kolektyw”.
Komentarze (26)