Na konferencji prasowej po meczu, młody zawodnik z Reus odpowiadał na pytania dziennikarzy.
Na początek Cuenca został zapytany, jak się poczuł, kiedy Guardiola wybrał go do wyjściowej jedenastki na mecz przeciwko Milanowi: "Bardzo się ucieszyłem. Kompletnie się tego nie spodziewałem. Byłem bardzo zadowolony. Po rozgrzewce skoncentrowałem się tylko na meczu".
Kolejne pytanie dotyczyło sytuacji, kiedy nie jest powołany, kiedy ogląda mecz z trybun czy z ławki, czy jest to dla niego motywujące. "Lista zawodników jest długa. To normalne, że czasami masz więcej minut, a czasami nie grasz. Trzeba dostosować się do potrzeb drużyny" – odpowiedział.
Czy ten mecz był dotychczas najważniejszy w jego karierze: "To był mecz przeciwko Milanowi, na Camp Nou. Myślę, że póki co, może to być mój najważniejszy mecz".
Nie obeszło się oczywiście bez pytania o komentarz Ibry, o propagandę Madrytu i to, jak wpływa to na atmosferę w szatni: "Nie obchodzi nas to, nie oglądamy się na sędziów. Gramy najlepiej jak potrafimy. Prawdę mówiąc koncentruję się tylko na tym, to piąty półfinał z rzędu. Nie skupiam się na tym, co mówią na zewnątrz. Myślę, że reszta szatni tak samo".
Jego kariera sportowa nabrała wielkiego tempa w przeciągu kilkunastu, ostatnich miesięcy. Oto jak to skomentował: "To wielka zmiana. Cieszę się obecną chwilą. Każdego dnia pracuję, aby stać się lepszym piłkarzem. Teraz gram na wielkich stadionach, ludzie rozpoznają mnie na ulicy, ale jestem tym samym człowiekiem".
Cuenca został zapytany także o to, kogo z drużyny podziwia najbardziej: "Wszystkich ich podziwiam. Wszyscy są wyjątkowi. Nie jestem w stanie wskazać jednej osoby".
Na zakończenie dziennikarze chcieli się dowiedzieć, co Mister powiedział mu przed meczem oraz czy widzi się w składzie na półfinał: "Powiedział mi, żebym grał otwarcie na skrzydle, żebym wykorzystywał swoje pole, dośrodkowywał. Jeśli chodzi o półfinał, to idę krok po kroku, trenuję. Jeśli zostanę powołany, będę bardzo zadowolony".
Komentarze (33)