Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Keita 7, a Adriano 7.2(5)". Tylko naprawdę rzeczowe komentarze będą brane pod uwagę.
Oceniający: Ściah, Blazeq.
Valdés – 7 – Błędy obrony zmusiły go do ryzykownego zaatakowania biegnącego z piłką Lafity i pomylił się, jednak chwilę później widzieliśmy jego pełną rehabilitację, gdy obronił rzut karny. W dalszej części spotkania bardzo pewny. Przy utraconej bramce miał ogromnego pecha i nie ponosi za nią najmniejszej odpowiedzialności.
Alves – 7 – Solidny mecz Brazylijczyka. Kolejny, w którym pokazuje, że może zachowywać nieustanną koncentrację i nie tracić zbyt wielu piłek. Tylko raz, przy akcji Realu Saragossa zakończonej rzutem karnym dał rywalom rozegrać futbolówkę na jego stronie. W pozostałych przypadkach szybko przerywał próby konstruowania akcji i jak zwykle świetnie zapoczątkowywał kontrataki. Statystykę sześciu strat i siedmiu odbiorów uzupełnia jedno otwierające podanie.
Puyol – 8 – Nasz kapitan poruszał się w tym meczu bardzo żwawo, nie jeden raz zapędzając się pod pole karne rywala przy stałych fragmentach gry. Jedno z jego wyjść zakończyło się bramką, przy wydatnej pomocy Roberto. W defensywie sprawował się bardzo dobrze, notując osiem odbiorów i tylko dwie straty. Jego postawa była kluczowa dla losów spotkania.
Mascherano – 7 – Przez większą część spotkania prezentował się bez zarzutu, ale przy straconej bramce nie nadążył za Arandą, co robi z niego głównego winowajcę całej sytuacji. Zanotował kilka dobrych wejść do drugiej linii i kilkanaście świetnych długich piłek, a jego bardzo dobrą grę świetnie odzwierciedla statystyka dziewięciu odbiorów przy tylko trzech stratach.
Adriano – 7 – Brazylijczyk zdecydowanie poradził sobie w tym meczu z rywalami operującymi po jego stronie boiska i dodatkowo był bardzo aktywny w ofensywie, nie raz kończąc swoje akcje celnymi dośrodkowaniami. Zaliczył jedno otwierające podanie i przez całe spotkanie nie odpuszczał piłkarzom Realu Saragossa grając blisko nich i co rusz wywierając presję.
Keita – 3 – Często niezawodny Malijczyk tym razem okazał się być najsłabszym ogniwem Barcelony. Znajdował się kompletnie poza grą, a do tego bardzo mizernie pracował w środku pola. Kiedy trzeba było odebrać piłkę, to faulował. Przez 55 minut zaprezentował dwie straty, dwa faule i ani jednego przechwytu, co pokazuje, że kompletnie nie istniał w defensywie. Jego brak reakcji na wydarzenia w polu karnym tuż przed faulem Valdésa na Laficie był karygodny. To właśnie przez bierność Keity nasz golkiper musiał ryzykować wyjście. W ofensywie Seydou również okazał się fatalny. Nie wnosił niczego do konstruowania akcji, co utrudniało grę jeszcze bardziej niż łąkowy stan aragońskiego boiska.
Thiago – 6 – Z jednej strony można być zadowolonym z pracowitości, nieustępliwości i efektywności Brazylijczyka w destrukcji, ale na przeciwległym biegunie mamy niemal kompletną bezproduktywność, jeśli chodzi o kreatywność przy rozwiązywaniu sytuacji i jakość rozegrania. Thiago brakowało odpowiedniego ustawiania się i współpracy z partnerami ze środka pola. Oczywiście, Keita nie był zbyt pomocny, ale jeśli Alcántara ma w przyszłości zastąpić Xaviego, to powinien dużo więcej wnosić swoją grę do konstruowania akcji, zwłaszcza w takich spotkaniach.
Fàbregas – 7 – Oceniając Katalończyka trzeba przede wszystkim wziąć pod uwagę jego jak zwykle bardzo dobrą grę wzajemną z partnerami, która zaowocowała kilkoma składnymi akcjami. Dwie z nich Cesc zakończył otwierającymi podaniami, z których zwłaszcza jedno powinno zakończyć się asystą. Niestety, Messi fatalnie przestrzelił lobując bramkarza. Gra w środku pola naszego letniego nabytku również była skuteczna. Cztery odbiory, to dobry rezultat jak na gracza bardziej zaangażowanego w ofensywę. Nie ma powodów do narzekania.
Alexis Sánchez – 8 – Nasz nieustępliwy Chilijczyk nie poprawił w tym meczu swojego dorobku strzeleckiego, ale mimo tego zaliczył naprawdę świetne spotkanie. Był bardzo aktywny, dobrze się zastawiał i wychodził na pozycje. Obrońcy rywali zwijali się jak w ukropie żeby go powstrzymać, a jak im się to udawało najlepiej podsumowuje druga żółta i w konsekwencji czerwona kartka dla Abrahama za ewidentny faul na uciekającym skrzydłowym Blaugrany. Alexis zapoczątkował również drugą akcję bramkową i w kolejnych minutach meczu udało mu się zagrać dwa świetne otwierające podania. Nie zapominamy również o tym, że to po faulu na nim podyktowano dla Barcelony rzut karny. W jego grze widać było tym razem prawdziwą jakość. Tego oczekujemy.
Messi – 9 (ZM*) – Który to już mecz, w którym Argentyńczyk nie wzbija się na choćby wyższe pułapy swoich nieprzeciętnych umiejętności, a mimo wszystko potrafi strzelić bądź wypracować większość bramek? La Pulga był dziś bierny w odbiorze i chwilami zbyt nonszalancki w ataku, ale i tak potrafił dwa razy wpisać się na listę strzelców i raz asystować. Cieszymy się zwłaszcza z tego ostatniego zagrania, bo trafienie było Pedro bardzo potrzebne. Jednak aby nie było tak różowo, należy przypomnieć o fatalnym lobie, który powinien zakończyć się golem. Tak się nie stało i klęczący na murawie Messi był idealnym obrazkiem podsumowującym całą sytuację. Podsumowanie całego występu Argentyńczyka można zawrzeć jednak i tak zawrzeć w dwóch słowach: zawodnik meczu!
Pedro – 6 – Nareszcie! Pedro co prawda nie pokazał się w przeciągu całego spotkania z najlepszej strony, ale w końcu zaprezentował swoją skuteczność z czasów, gdy był w dobrej formie. Jeden strzał na bramkę i jeden gol. Teraz musi do tego dorzucić ruchliwość w ataku, pressing w defensywie oraz większy udział w grze wzajemnej i będziemy mieli z niego dużo pożytku w końcowej fazie sezonu.
Rezerwowi:
Busquets – 7 – Świetna zmiana. Zrobił dokładnie to czego nie potrafił Keita. W ciągu pół godziny odebrał trzy piłki, nie stracił ani jednej i dodatkowo uspokoił, scalił i upłynnił rozgrywanie w środkowej strefie. Klasa sama w sobie.
Montoya – 6 – Udanie zastąpił Alvesa. Dobrze wywiązał się z defensywnych obowiązków i momentami nieźle włączał się do ofensywy.
Xavi – bez oceny – Wszedł na ostatnie cztery minuty i nie zdążył na dobre się zameldować na boisku.
*Zawodnik Meczu wg redakcji FCBarça.com
Oceny zawodników za mecz z Realem Saragossa
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (23)