Zespół prowadzony przez Eusebio Sacristána zdobył bardzo cenny punkt podczas sobotnich derbów Katalonii, w których rywalem Barçy B była Girona. Goście byli już bardzo bliscy zwycięstwa, ale w ostatnich minutach gospodarze zdołali wyrównać stan meczu.
Siódme spotkanie bez porażki stało się faktem. Punkt zdobyty w meczu z Gironą umocnił Barcelonę B w środku tabeli Segunda División i zespół z Miniestadi może ze spokojem patrzeć na ostatnią część sezonu.
Zawodników ze stolicy Katalonii przywitał na Estadi Montilivi deszcz, który jednak nie przeszkodził przeszło 7 tys. lokalnych kibiców do przyjścia na mecz (obiekt mieści 10 tys. osób). Pierwsze minuty spotkania przebiegały pod dyktando Barcelony, która przez zdecydowaną większość czasu utrzymywała się przy piłce. Girona próbowała kontratakować i kilka razy znalazła się pod bramką Oiera Olazábala, ale nie stworzyła większego zagrożenia. Pierwszą lepszą sytuację do zdobycia gola miał Marc Muniesa w 20. minucie. Doszedł do piłki podczas zamieszania w polu karnym, oddał strzał po ziemi, ale Dani Mallo wybronił jego uderzenie.
Publiczność ożywiła się w 28. minucie, kiedy Coro stał właściwie przed pustą bramką, ale gości od straty bramki uchroniła interwencja Muniesy. Parę minut później Girona miała kolejną okazję do wyjścia na prowadzenie, jednak strzał Javiego Acuñi wybronił Oier.
Podopieczni Eusebio Sacristána zareagowali na zagrożenie ze strony gospodarzy, czego efektem było uderzenie w słupek Marca Riveroli. Gola zdobyć próbował jeszcze Rafinha, ale jego strzał był minimalnie niecelny. Bez bramek do przerwy.
Druga część gry rozpoczęła się podobnie do pierwszej. Było dynamicznie, były akcje, ale żadna z nich nie była zbyt groźna. W końcu w 66. minucie błysnął Jonathan dos Santos. Meksykanin pięknym strzałem bezpośrednio z rzutu wolnego pokonał Mallo i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. To drugi gol gracza Barçy w tym sezonie.
Stracony gol rozjuszył Gironę, która za wszelką cenę chciała zdobyć chociaż punkt w tym starciu. Oier kilkakrotnie musiał interweniować, jak chociażby w 75. minucie po strzale Asiera Goirii. Gdy do końca spotkania pozostawało zaledwie pięć minut, Acuña doprowadził do remisu. Barcelona próbowała jeszcze zdobyć komplet punktów, ale ostatecznie nie udało się już nikomu strzelić gola.
Za tydzień zespół Eusebio Sacristána zmierzy się na Miniestadi z Realem Murcia. Mecz rozpocznie się w niedzielę, 22 kwietnia o godzinie 19:45. W chwili obecnej Barça B zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli Segunda División ze stratą 22 punktów do pierwszego Deportivo La Coruña (Galisyjczycy dopiero dzisiaj rozgrywają swoje spotkanie 34. kolejki). Przewaga nad strefą spadkową (CD Alcoyano) wynosi 17 „oczek”.
GIRONA FC, 1
FC BARCELONA B, 1
Girona FC: Mallo, David Garcia, Juncà, Migue, Juanlu, Tébar, Acciari (Gaizka Saizar, min 81), Moha, Acuña, Coro, Benja (Asier Goiria, min 64).
FC Barcelona B: Oier, Balliu, Bartra, Muniesa, Planas, Dos Santos (Dongou, min 89), Sergi Roberto, Riverola (Sergi Gómez, min 79), Rafinha, Rodri, Lobato (Carmona, min 66).
Goles: 0-1, Dos Santos, min 66, 1-1, Acuña, min 85.
Árbitro: Sureda Cuena
Obejrzyj skrót meczu Barcelony B i innych spotkań Segunda División - KLIK
Komentarze (30)