Argentyński crack postara się jutro poprowadzić Barcelonę do zwycięstwa w meczu z Chelsea, ale spróbuje również przełamać swoją strzelecką niemoc na Stamford Bridge.
W żadnym z trzech spotkań, które Messi rozegrał na stadionie Chelsea, nie udało mu się pokonać Petra Cecha. Argentyńczyk jest jednak ostatnio w bardzo dobrej formie, dlatego nikt nie wątpi, iż może trafić w pierwszym meczu półfinałowym tegorocznej Ligi Mistrzów.
W sezonie 2005/06, w ramach 1/8 finału, Barcelona wygrała na Stamford 2:1, a wielki udział w zwycięstwie miał Leo, który siał spustoszenie w szeregach obronnych rywala. Nie radził sobie z nim zwłaszcza Asier Del Horno, który jeszcze rzed końcem pierwszej połowy wyleciał z boiska po tym jak ostro sfaulował Messiego. To był z pewnością najlepszy mecz zaledwie 18-letniego wówczas Argentyńczyka rozegrany do tej pory na stadionie The Blues.
W następnym sezonie Barça grała z Chelsea w fazie grupowej Ligi Mistrzów i przegrała 0:1 po bramce Drogby. Ostatni występ na Stamford Bridge, Leo zaliczył w 2009 roku. Jego gra była raczej bezbarwna, ale gol Iniesty dał gościom przepustkę do finału, w którym o jakości Argentyńczyka przekonał się Manchester United.
Komentarze (54)