Od kiedy Barça wygrała na Camp Nou 4:0 z Getafe, ma wiele problemów, aby zamienić okazję strzelecką na gola.
Trzy ostatnie mecze: jeden w Lidze Mistrzów i dwa w lidze pokazały, jak wiele okazji traci drużyna. Jedynie Messiemu i Sánchezowi udało się zdobyć bramki. W meczach przeciwko Levante (1:2), Chelsea (1:0) i Realowi Madryt (2:1) drużyna Azulgrany stworzyła w sumie szesnaście świetnych okazji do zdobycia gola, a wykorzystała zaledwie dwie, jako że jeden z goli przeciwko Levante został strzelony z rzutu karnego. Mówiąc innymi słowy, czternaście "stuprocentowych sytuacji" zostało zmarnowanych.
Mając na uwadze wagę jutrzejszego meczu, czyli możliwość trzeciego finału Ligi Mistrzów dla Barçy w ciągu czterech lat, problem ten wymaga natychmiastowego rozwiązania. Drużyna potrzebuje minimum dwóch celnych strzałów zamienionych w gole, aby wyjść na czysto w stosunku do wyniku 1:0 z jakim przyjeżdża Chelsea.
W pierwszym meczu na Stamford Bridge, Barça była wyjątkowo "hojna", jeśli chodzi o swoje niewykorzystane sytuacje. Tamtego wieczoru aż osiem wspaniałych okazji zakończyło się niczym…
Komentarze (118)