FC Barcelona wzmocni zespół przed sezonem 2012/13, ale nikt nie spodziewa się rewolucji. I słusznie, bo sztab szkoleniowy chce zachować trzon z Pep Teamu, który w ostatnich latach dał drużynie największe sukcesy w całej historii.
Valdés, Puyol, Piqué, Busquets, Xavi, Iniesta i Messi to zawodnicy, którzy są nietykalni. Jeśli chodzi o pozostałych członków pierwszego zespołu, oferty napływające w ich sprawie mogą zostać przez klub rozważone. Władze klubu postawiły na Tito Vilanovę jako następcę Guardioli, co jasno sugeruje, że chcą kontynuować tę samą filozofię i oprzeć drużynę na tych samych fundamentach.
Obecność Piqué w gronie "nietykalnych" niektórych może dziwić, ale ludzie odpowiedzialni za obszar sportowy wiedzą, że jeśli tylko kontuzje będą go omijały, Gerard przypomni, że jest jednym z najlepszych środkowych obrońców świata. Jego profil idealnie pasuje do Barcelony, gdzie potrzebny jest spokój i umiejętność wyprowadzania piłki z obrony.
Mocnej pozycji pozostałych sześciu graczy nie trzeba nawet tłumaczyć. Valdés jest o krok od zdobycia piątego w karierze trofeum Zamory (czwartego z rzedu), a ostatnie lata pokazały, że idealnie wpisuje się w rolę bramkarza Barçy, który musi być również ostatnim obrońcą i doskonale grać nogami. Wyzwaniem sztabu technicznego będzie znalezienie jego następcy w kolejnych latach, na razie jednak pozycja Víctora jest niezagrożona.
34-letni Carles Puyol to żywa legenda Barcelony, która w najważniejszych meczach nigdy nie zawodzi. Kapitan potrafi zagrać na każdej pozycji w defensywie, jego zaangażowaniem i duchem walki można obdzielić niekiedy wszystkich jedenastu zawodników zespołu. Puyol jest w szatni drużyny niczym talizman, ale trenerzy mają świadomość, że ze względu na jego wiek, liczba jego występów w kolejnyych sezonach będzie się stopniowo zmniejszać.
W drugiej linii pełnym zaufaniem cieszy się trio Busquets, Xavi, Iniesta, które jest prawdziwą esencją barcelońskiego stylu gry. To gracze nie do podrobienia, którzy od dziecka chłonęli DNA z La Masíi. Busi wygryzł z zespołu takiego tuza jak Yaya Toure, a Xavi i Iniesta decydowali o grze Barçy w ostatnich latach. W tym sezonie zmagali się jednak z wieloma urazami i często nie mogli zagrać w ważnych spotkaniach.
Ostatnim z siedmiu nietykalnych jest oczywiście Leo Messi - najlepszy piłkarz świata - który w tym sezonie strzelił już 70 bramek. Messi daje drużynie niesamowitą wartość, jego nieszablonowe podania, umiejętność gry na małej przestrzeni i ważne gole, czynią z niego prawdziwego lidera, na którym opierać będzie się drużyna Tito Vilanovy.
Rodzi się pytanie, co stanie się z pozostałymi zawodnikami? Barça do każdego przypadku podejdzie indywidualnie, co nie znaczy, że każdy będzie na sprzedaż. Pewnie czuć się może Thiago Alcántara, który za kilka lat ma stanowić o sile środka pola drużyny oraz Javier Mascherano mający za sobą znakomity sezon na pozycji środkowego obrońcy. Klub nie pozbędzie się raczej również Davida Villi, który wróci do zespołu po złamaniu nogi oraz José Pinto, który jako rezerwowy nigdy nie zawiódł zaufania trenera.
Sprzedani mogą być inni piłkarze, którzy również są cenieni przez klub, ale ich sytuacja jest mniej pewna. Do tej grupy należą Dani Alves, Pedro Rodríguez, Ibrahim Afellay, Adriano Correia czy Seydou Keita. Do drzwi pierwszego zespołu pukają już także Oier, Montoya, Dos Santos, Bartra i Muniesa i dla wszystkich na pewno nie znajdzie się miejsce, zwłaszcza że Tito, podobnie jak Guardiola, będzie raczej preferował mniej liczną kadrę pierwszej drużyny. Część z nich może zostać wypożyczona lub sprzedana z opcją pierwokupu.
Na koniec warto przypomnieć, że Barça planuje kolejny sezon bez Érica Abidala, który jest po operacji przeszczepu wątroby.
Komentarze (287)