Tito Vilanova wybrał trzy kolejne osoby, z którymi będzie współpracował w trakcie najbliższego sezonu 2012/13.
Sztab szkoleniowy pierwszego zespołu Barcelony jest już praktycznie skompletowany. Dzisiaj klub poinformował o zatrudnieniu trzech kolejnych osób: Josépa Ramona de la Fuente, na stanowisko trenera bramkarzy, Alexa Garcię, zajmie się analizą rywali i Edu Ponsa, jako trenera od przygotowania fizycznego. Cała trójka podpisała kontrakty na dwa lata – podobnie jak Tito – do 30 czerwca 2014.
De la Fuente, który był bramkarzem Barçy B w sezonie 1994/95, powraca do klubu, by przygotowywać Víctora Valdésa i José Manuela Pinto, po tym jak stanowisko opuścił Juan Carlos Unzué. Obecny trener bramkarzy przez całe życie związany jest z miejscowością Sant Feliu de Guíxols, a karierę bramkarza zakończył w mieście Écija (2006), gdzie stawiał pierwsze kroki jako trener gokiperów, by później pracować w Hérculesie (2008/09), Racingu (2009/10), Nàstic i w zeszłym sezonie ponownie w Hérculesie.
Alex Garcia wraca do klubu jako członek skautingu dowodzonego przez Domèneca Torrenta i Carlesa Plancharta, gdzie zajmie miejsce Joriego Roury, który został asystentem Tito Vilanovy. Garcia był już członkiem tego działu w sezonie 2010/11 i to on odpowiadał za obserwowanie Álexisa Sáncheza. Do stycznia tego roku był trenerem Dynamo Tbilisi, ale wcześniej z sukcesami prowadził również drużyny młodzieżowe Barcelony oraz Katalonii. Z zespołem Juvenil A dwa razy wygrał ligę: 2005/06 i 2008/09, a w sezonie 2008/09 zdobył również Copa de Campeones. W trakcie swoich początków (2002/03) miał okazję także trenować słynny rocznik 87, z którego wywodza się Cesc Fàbregas, Gerard Piqué czy Leo Messi.
Ostatni z trójki, Edu Pons, z Juvenil A zajął miejsce Lorenzo Buenaventury w dziale przygotowania fizycznego, który był członkiem sztabu Pepa Guardioli przez cztery lata, od sezonu 2008/09.
Sztab szkoleniowy Tito Vilanovy jest już praktycznie skompletowany i pozostaje jeszcze pytanie, czy następca Guardioli zdecyduje się na zatrudnienie osoby ds. stosunków wewnętrznych, gdzie pracował wcześniej Manel Estiarte. Jak donosi Mundo Deportivo Vilanova zastanawia się nad swoim przyjacielem Jaume Torrasem, który wcześniej był trenerem w katalońskiej Canterze.
Komentarze (11)