Niedzielny finał Euro 2012 w Kijowie odbędzie się pod znakiem la Masia. Jedenastu zawodników: dziewięciu z reprezentacji Hiszpanii i dwóch z Włoskiej, przeszło w swojej karierze przez katalońską szkołę.
Z podwórka Barçy to: Víctor Valdés, Gerard Piqué, Andrés Iniesta, Xavi Hernández, Cesc Fàbregas, Sergio Busquets i Pedro Rodríguez, grają w reprezentacji pod skrzydłami Vicente del Bosque. Do nich trzeba dodać Pepe Reinę (Liverpool) oraz Jordiego Albę, od czwartku ósmego zawodnika Azulgrany.
Ze strony włoskiej trzeba przypomnieć przeszłość Thiago Motty (dzisiaj zawodnika Paris Saint Germain) i Mario Balotelliego. Ten ostatni spędził wprawdzie w szkółce tylko tydzień na próbę i wziął udział w jednym turnieju, ale sztab techniczny pamięta jego potencjał. Sam zawodnik na swoje stronie internetowej przechowuje zdjęcia z tamtego okresu.
Motta przybył do Barcelony w wieku siedemnastu lat w 1999 roku z Atlético Juventus. Po tym jak wyróżnił się w Barçie B, zadebiutował z pierwszą drużyną w październiku 2001 roku i grał tam do sezonu 2006/2007. Następnie przeniósł się do Atlético Madryt, a stamtąd do ligi włoskiej.
To otworzyło mu drzwi do gry w reprezentacji Włoch. Ostatnio, już jako zawodnik PSG, wyznał w wywiadzie dla L'Équipe: "W Barçie nauczyłem się grać w piłkę, bronić się i atakować. Poznałem inną wizję sportu".
Xavi, Valdés, Reina, Alba, Piqué i Cesc poznali filozofię Barçy, kiedy byli jeszcze dziećmi. Iniesta w wieku dwunastu, a Sergio Busquets i Pedro w wieku siedemnastu lat.
Z wyżej wymienionych zawodników, Piqué i Cesc przeszli potem na parę lat odpowiednio do Manchesteru i Arsenalu. Powrócili jednak do Barçy, tak jak teraz robi to Jordi Alba, który wychowywał się w katalońskim klubie w wieku od ośmiu do piętnastu lat. Z kolei Pepe Reina nie zdecydował się na powrót do Barcelony i po odejściu z Villarreal, zadomowił się w Liverpoolu.
Komentarze (20)