Srebrna medalistka igrzysk w Londynie, Mireia Belmonte, słynie nie tylko z bardzo dobrych występów na basenie. 22-latka jest również zdeklarowanym culé.
Mireia Belmonte jest jednym z największych zwycięzców trwających w Londynie Igrzysk XXX Olimpiady. Wczoraj urodzona w Badalonie pływaczka wywalczyła srebrny medal w wyścigu na 200 metrów stylem motylkowym.
Warto przypomnieć o wizycie tej utytułowanej pływaczki na Camp Nou. Miała ona miejsce 22 stycznia 2011, krótko po wielkim sukcesie Belmonte, która podczas mistrzostw świata w Dubaju wywalczyła aż cztery medale: trzy złote i srebrny. Pływaczka została zaproszona do loży VIP-ów, z której oglądała zwycięstwo 3:0 swoich ulubieńców nad ekipą Racingu Santander.
Z okazji wizyty na stadionie, Belmonte udzieliła wywiadu magazynowi Barça. Pływaczka powiedziała, że ze względu na intensywność treningu, na Camp Nou zasiada dopiero po raz drugi. Przyznała, że Camp Nou robi na niej duże wrażenie, a podczas podróży związanych z jej zawodem śledzi na bieżąco wyniki swojej drużyny.
„To świetny zespół, który tworzy fantastyczna grupa. Podziwiam zawodników za działania podejmowane każdego dnia, co znajduje odzwierciedlenie na boisku” – powiedziała pływaczka. „Możliwość oglądania meczu Barcelony, zwłaszcza na żywo, to duża przyjemność” – dodała. Przebywając na stadionie, Belmonte zeszła również na płytę boiska i usiadła na ławce przeznaczonej dla rezerwowych.
Komentarze (13)