Josép Maria Orobitg wykluczył możliwość objęcia posady selekcjonera reprezentacji Brazylii przez swojego klienta.
Od kilku tygodni media i portale społecznościowe żyją wiadomością o rozmowach Brazylijskiej Konfederacji Piłkarskiej (CBF) z Pepem Guardiolą. Agent trenera uciął wszelkie spekulacje.
„Nigdy nie było żadnych rozmów z CBF” – powiedział Orobitg w wywiadzie dla dziennika sportowego Lance. Przedstawiciel Pepa stwierdził, że często rozmawia ze swoim klientem i został „poinstruowany, by z nikim nie negocjować”, ponieważ trener pragnie „odpoczynku”.
Guardiola „mieszka w Nowym Jorku, jest szczęśliwy ze swoją żoną i dziećmi, które już są zapisane do szkoły” – dodał Orobitg.
Przedstawiciel byłego trenera Barcelony przyznał, że była oferta z reprezentacji Rosji, ale została odrzucona. „Trudno mówić o przyszłości, ale nie sądzę, że Guardiola zdecyduje się na Brazylię lub inną reprezentację. On kocha piłkę klubową, zwłaszcza europejską”.
Spekulacje na temat zmiany selekcjonera brazylijskiej kadry pojawiły się po igrzyskach w Londynie, z których pięciokrotni mistrzowie świata przywieźli „tylko” srebro. Chociaż Brazylijska Konfederacja Piłkarska zdementowała te plotki i zapewniła, że na stanowisku pozostanie Menezes, wielu Brazylijczyków widziałoby na stanowisku Pepa Guardiolę. Co ciekawe, jeszcze nigdy w historii z brazylijskimi piłkarzami nie pracował żaden obcokrajowiec. W Kraju Kawy mówi się, że selekcjoner to druga (po prezydencie) najważniejsza funkcja w państwie.
Komentarze (9)