Kameruński pomocnik sprowadzony do Barcelony w sierpniu dalej wyczekuje na swój debiut. Chociaż znalazł się w kadrze na mecz z Osasuną, to ostatecznie na boisko z ławki rezerwowych weszli Pedro, Xavi i Villa.
Kibice dalej nie doczekali się debiutu Alexa Songa. W przeciwieństwie do meczu z Realem Madryt, Song znalazł się w osiemnastoosobowej kadrze na mecz z Osasuną. Ostatecznie jednak Tito Vilanova nie zdecydował się wprowadzić go z ławki w rezerwowych, co oznacza, że na szansę debiutu w granatowo-borodowych barwach sprowadzony z Arsenalu zawodnik będzie musiał poczekać jeszcze kilka dni.
Należy pamiętać jednak, że następnym meczem, jaki rozegra Barcelona będzie rewanżowa rywalizacja w Superpucharze Hiszpanii z Realem Madryt na Santiago Bernabéu. W związku z tym szanse na debiut Kameruńczyka już w następnym meczu są znikome.
Komentarze (87)