Po zwycięstwie 3:1 nad Paragwajem, Argentyńczycy wylądowali dziś rano w Limie, gdzie jutro zmierzą się z piłkarzami Peru.
Wielką wiadomością dla kadry Albicelestes jest powrót do składu Javiera Mascherano, który w ostatnim meczu pauzował za kartki. Jeśli ktoś myśli, że 'Szefunio' stracił na znaczeniu w oczach Sabelli, to się grubo myli – jest zupełnie odwrotnie.
Dla selekcjonera reprezentacji Argentyny, dwóch graczy Barcelony jest absolutnie niezbędnych na murawie. I nie tylko: ich obecność i zaangażowanie wpływają na pozytywną sytuację wewnątrz szatni.
Messi od ponad roku nosi kapitańską opaskę i rolę szefa drużyny przejął w każdym znaczeniu tego słowa. Na boisku umiejętnie kieruje zespole, a także rozmawia z arbitrami i motywuje innych graczy. Nie ciąży na nim już tak ogromna presja, która towarzyszyła mu jeszcze kilkanaście miesięcy temu.
Warto powiedzieć o dwóch przykładach, które znakomicie opisują odpowiedzialność Messiego jako kapitana. Przed meczem z Paragwajem został poproszony o wywiad, ale Argentyńczyk od razu zastrzegł, że będzie się on odbywał „na tych samych zasadach co w przypadku wszystkich piłkarzy”. Tak samo zawodnik Barcelony odpowiedział na propozycję, gdy w Kordobie zaproponowano mu bardziej luksusowy pokój.
Mascherano tymczasem to jeden z najbardziej doświadczonych graczy tego zespołu. Selekcjoner uważa, że były zawodnik Liverpoolu to klucz do prawidłowego funkcjonowania drużyny. 'Szefunio', który w kadrze narodowej gra na pozycji defensywnego pomocnika, jest mózgiem Albicelestes. To absolutny pan środka boiska, który prowadzi nadzór nad grą i decyduje o tym, kiedy atakować, a kiedy bronić. Jeśli zachodzi konieczność, może grać w obronie, tak jak na Camp Nou.
Sabella tak ocenia Mascherano: „Javier to dla nas bardzo ważny gracz. Ktoś, kto tak długo gra w Barcelonie, kto został wybrany przez samego Guardiolę i kto zdobył dwa złote medale olimpijskie zasługuje na uznanie”. O Leo Messim selekcjoner wypowiedział się następująco: „Messi jest szczęśliwy. Prezentuje świetną formę, co widać na boisku. Kiedy jest szczęśliwy, istnieje duże prawdopodobieństwo, że i nam da dużo radości”.
Z Messim i Mascherano na pokładzie, statek o nazwie Argentyna zmierza do brazylijskiego portu, gdzie marzy o sięgnięciu po Puchar Świata.
Komentarze (35)