Wywiad z kapitanem Barçy Intersport

Gołąbka i Robertinho

10 września 2012, 14:04

Własne

19 komentarzy

Víctor Tomás jest jedną z największych gwiazd FC Barcelony Intersport. Wiele lat spędził w młodzieżowych drużynach piłki ręcznej. Do klubu, do drużyny Cadete, dołączył w 1998 roku i spędził w niej dwa sezony (1998-2000), zdobywając mistrzostwo Hiszpanii. W sezonie 1998/99 został wybrany najlepszym zawodnikiem tej kategorii wiekowej w Hiszpanii. Podczas kolejnego etapu swojej kariery przez trzy sezony występował w zespole Juvenil, sięgając z nią dwa razy po mistrzostwo kraju. Choć sezon 2002/03 rozpoczął  w drużynie rezerw, dobre występy zaowocowały przenosinami do pierwszej drużyny, w której występuje do dziś. W tym czasie wielokrotnie zdobywał różne trofea. Do jego największych sukcesów można zaliczyć triumf w Lidze Mistrzów, Lidze Asobal czy Superpucharze Hiszpanii.

Czwartego września, kilka dni przed finałem Superpucharu Asobal, Víctor udzielił ekskluzywnego wywiadu dla FCBarca.com. Zapraszamy do lektury!

FCBarça.com: Przede wszystkim gratulacje za zdobycie pierwszego pucharu w sezonie - Superpucharu Katalonii. Myślę, że było to dla Ciebie wyjątkowa chwila, ponieważ podniosłeś trofeum po raz pierwszy jako kapitan zespołu. Dwa lata temu żegnaliście Barrufeta, a teraz można powiedzieć, że zająłeś jego miejsce.

Víctor Tomás: Tak oczywiście. Jestem trzecim kapitanem w ciągu ostatnich czterech lat. Była to dla mnie wyjątkowa chwila, wzniesienie trofeum jako kapitan dla takiego fana Barcelony jak ja jest wspaniałym przeżyciem. Mam nadzieję, że to pierwszy z wielu pucharów. Zobaczymy, co wydarzy się w sobotę (8 września Barcelona mierzyła się w finale Superpucharu Asobal z Atlético Madryt, mecz zakończył się triumfem Katalończyków - przyp. red.).

Jakie są wasze plany na nadchodzący sezon? Jaki główny cel sobie stawiacie? Obronę tytułu mistrzowskiego w Hiszpanii czy może odgryzienie się w Lidze Mistrzów po porażce z Kopenhagą w ubiegłym sezonie?

Jak zawsze, gdy Barcelona uczestniczy w jakichś rozgrywkach, chce je wygrać, być pierwsza. Naszym celem jest zostanie mistrzem we wszystkich rozgrywkach.

Jakie są twoje odczucia przed sobotnim meczem z Atlético?

Zobaczymy, jak potoczy się mecz. Atlético gra dobrze, pokazali to w ostatnich meczach. Oczywiście będzie nam ciężko, bo zagramy w ich hali. Wierzę jednak w nasz zespół, mamy naprawdę świetną drużynę i damy z siebie wszystko.

W ostatnim okienku transferowym do drużyny przybyło kilku nowych zawodników: Straňovský, Šterbik , Montoro Cabello i Gurbindo. Jak oceniasz ich przyjście do Barcelony? Uważasz, że będą dużym wzmocnieniem zespołu?

Tak, oczywiście. Co mogę powiedzieć o Šterbiku? Wszyscy go znają, to zawodnik najwyższej klasy, świetny nowy członek drużyny. Myślę, że mamy najlepszych bramkarzy na świecie i bramka Barcelony jest bezpieczna. Reszta chłopaków jest w lidze hiszpańskiej od dawna, wiedzą, co oznacza Barcelona. Sądzę, że wszyscy będą dla nas dobrze grać i będą bardzo przydatni.

Ostatnio głośno było o nowych pomysłach, takich jak roczne abonamenty za 60 - 70 euro, których celem jest przyciągnięcie do Palau Blaugrana większej liczby kibiców. Obecnie frekwencja nie zachwyca. Co o tym sądzisz?

To oczywiste, że potrzebujemy w Palau więcej osób, ale ogólnie rzecz biorąc, cała piłka ręczna w Hiszpanii potrzebuje więcej kibiców. Myślę, że to dobra inicjatywa, ale będzie ciężko, bo w Barcelonie jest masa rzeczy do robienia. Musimy pracować więcej wokół sportu, wokół piłki ręcznej. Uważam,  że powinniśmy zrobić z meczu większe show. Podczas przerw w grze musimy bardziej zadbać o widzów.

Wydaje się, że drużyna nie może zrobić już więcej w tej kwestii. Odnosicie ostatnio wiele sukcesów.

Jedyna rzecz, jaką możemy zrobić, to grać tak dobrze, jak to tylko możliwe, próbować wygrać. I to czynimy  w ostatnich latach.

Dokładnie. Jesteś wychowankiem Barcelony, przeszedłeś przez szczeble drużyn młodzieżowych. Odwiedzasz obecnie młodych zawodników podczas meczów bądź treningów?

Robiłem to kilka lat temu. Szczerze mówiąc, obecnie nie mam zbyt wiele wolnego czasu, ale czasami lubię zobaczyć jak grają, trenuję z nimi. Wiem, że młodzieżowe drużyny Barcelony mają się teraz świetnie, grają tam dobrzy zawodnicy. Młodzieżowa reprezentacja Hiszpanii, która wywalczyła ostatnio mistrzostwo Europy, miała w składzie wielu zawodników Barçy. Chciałbym więcej z nimi przebywać, ale niestety nie mam czasu.

Widzisz siebie w roli trenera po zakończeniu kariery zawodnika?

Dobre pytanie. Nie, nie w tym momencie. Teraz nie widzę siebie jako trenera. Nigdy nie wiesz, co przyniesie przyszłość, ale nie jest to jeden z moich celów.

Chcielibyśmy zadać ci również kilka mniej formalnych pytań. W jaki sposób relaksujesz się po meczu?

Wszystko zależy od tego, jak zakończy się spotkanie. Jeżeli dobrze, a to oznacza, że wygramy, wychodzę gdzieś z dziewczyną, albo wychodzimy na kolację z drużyną i rodzinami. Takie wyjścia są dobre dla zespołu. Natomiast jeżeli przegramy, co na szczęście nie zdarza się zbyt często, zostaję w domu, rozmyślam o meczu, zazwyczaj ponownie go oglądam i analizuję.

Jaką najzabawniejszą sytuację z drużyny pamiętasz?

Zabawnych sytuacji było wiele, sporo żartujemy w szatni. Ale jeśli miałbym wybrać, to najśmieszniejszy jest nasz zwyczaj, zgodnie z którym, gdy natkniemy się na zdjęcie jakiejś sławnej osoby podobnej do jednego z nas, drukujemy je i przyklejamy na szafkę danego zawodnika w szatni (śmiech).

Kto jest największym żartownisiem w szatni?

Hmm... jest ich wielu, ale jeśli miałbym wybrać, to postawiłbym na Alberta Rocasa.

Jakie jest Twoje ulubione miejsce w Barcelonie, gdzie najbardziej lubisz chodzić?

Latem szczególnie lubię chodzić w jedno miejsce na plaży.  Moi znajomi mają na plaży bar, na który w Hiszpanii mówi się chiringuito. Bardzo lubię tam zaglądać, bo spotykam tam często swoich przyjaciół, mogę się zrelaksować i odpocząć.

Nieco ponad rok temu,

target="_blank">Ty i reszta zespołu braliście udział w odcinku popularnego w Katalonii programu rozrywkowego Cràckovia. Sprawiałeś wrażenie, że dobrze się bawiłeś. Co o tym sądzisz?

Bardzo lubię ten program, ściągam sobie każdy odcinek z iTunes. Jako Katalończyk, lubię typ humoru, jaki tam prezentują. Uważam, że przedstawianie poważnych tematów w formie rozrywkowej jest bardzo dobre i potrzebne.

Chciałbyś jeszcze raz tam wystąpić?

Zobaczymy (śmiech). Może jeśli będziemy mieli okazję, bo to oznaczałoby również jakieś ważne wydarzenie dla nas, dla piłkarzy ręcznych Barcelony. Mam nadzieję, że to się powtórzy.

Drużyna piłki ręcznej staje się w Polsce coraz popularniejsza. Mamy do Ciebie kilka pytań zadanych od naszych czytelników. Dlaczego wybrałeś piłkę ręczną?

Mój tata również uprawiał tę dyscyplinę. Kiedy dorastałem uczył mnie żeby piłkę rzucać, a nie kopać. Spodobało mi się to, czerpałem z tego przyjemność. Zakochałem się w piłce ręcznej. Można powiedzieć, że była to rodzinna tradycja.

Podczas swojej kariery w Barcelonie wygrałeś już wszystko. Chciałbyś spróbować swoich sił w innej drużynie? Widzisz siebie w innej lidze, na przykład w niemieckiej?

Nie, zdecydowanie nie. W tym klubie się wychowałem, jestem culé, kocham ten klub i bardzo chciałby mieć możliwość zakończenia tu swojej kariery zawodniczej.

Czy sukcesy i tak wielka popularność piłkarzy działa na zawodników innych sekcji motywująco czy wręcz przeciwnie?

Zdaję sobie sprawę, że jesteśmy członkami Futbol Club Barcelona. Ale osobiście nie potrzebuje takich rzeczy, by się motywować. Za każdym razem chcę wygrywać, zdobywać kolejne tytuły, to mnie motywuje.

Kilku kluczowych zawodników, m.in kapitan Laszlo Nagy, opuściło zespół podczas tego okienka transferowego, ale na ich miejsce przybyło kilku nowych. Uważasz, że będzie to nowa drużyna, czy kontynuacja modelu z ostatnich lat?

Nie, to nie jest całkiem nowa drużyna. Wszyscy nowi zawodnicy znają ligę hiszpańską, wiedzą jak gra Barcelona i na pewno będą potrzebować chwilę, aby dostosować się do naszego stylu, przyswoić schematy taktyczne, ale z pewnością wpasują się do drużyny.

W nadchodzącym sezonie w drużynie będziecie mieli trzech bramkarzy. Czy nie uważasz, że jeden z nich może na tym ucierpieć?*

Wszystko zależy od tego, jak potoczy się sezon. Już kiedyś mieliśmy trzech bramkarzy w składzie i wszyscy byli zadowoleni. Mamy trzech bramkarzy światowej klasy i dobrze wiedzieć, że bramka jest bezpieczna.

Dziękujemy za rozmowę.

* Wywiad został przeprowadzony trzy dni przed ogłoszeniem rozwiązania kontraktu z bramkarzem Johanem Sjöstrandem

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze