Leo Messi 6:5 Real Madryt

Makaj

17 września 2012, 22:34

Własne/fot. Mundo Deportivo

45 komentarzy

Leo Messi fantastycznie rozpoczął sezon 2012/2013. Po czterech pierwszych meczach ligowych ma na swoim koncie więcej goli niż największy rywal Barcelony, madrycki Real.

Argentyński crack zawiesił sobie poprzeczkę bardzo wysoko. W poprzednim sezonie zdobył niewiarygodną wręcz ilość bramek – 50 – i z rekordowym osiągnięciem sięgnął po trofeum króla strzelców.

Od początku obecnego sezonu Messi pokazuje, że ma chrapkę na pobicie tego fantastycznego wyniku. Można się było tego spodziewać, ponieważ 25-letni piłkarz był już najlepszym strzelcem swojego zespołu podczas meczów presezonu.

Wspaniały start Barçy i słaby początek Realu sprawiły, że po czterech kolejkach Leo Messi ma na swoim koncie więcej goli w lidze niż wszyscy piłkarze Królewskich razem wzięci. Najlepszy piłkarz świata już pierwszym ligowym meczu zdobył dwa gole (Barcelona 5:1 Real Sociedad), podczas gdy Real zremisował na inaugurację 1:1 z Valencią.

W drugim spotkaniu Messi ponownie zdobył dwa gole, ratując Barcelonie trzy punkty w Pampelunie, natomiast Real sensacyjnie przegrał 1:2 z Getafe.

W trzeciej ligowej kolejce Barcelona pokonała 1:0 Valencię, ale Leo nie znalazł sposobu na pokonanie bramkarza rywali. Real natomiast pewnie wygrał z Granadą 3:0 i w pojedynku Messi kontra Real było 4:5.

W miniony weekend Atomowa Pchła weszła na boisko dopiero w 59. minucie, ale to nie przeszkodziło jej w zdobyciu dwóch goli. Biorąc pod uwagę porażkę Realu 0:1, urodzony w Rosario piłkarz wyprzedził cały zespół z Madrytu pod względem zdobytych bramek.

Świetny Messi i bardzo słaby Real. To dwie przyczyny takiego stanu rzeczy. Barcelona wygrała swoje pierwsze cztery mecze i z dwunastoma punktami prowadzi w ligowej tabeli. Real z kolei zanotował fatalny start i po czterech meczach traci do drużyny ze stolicy Katalonii aż osiem punktów. Jeśli szybko nie poprawi skuteczności, przewaga może rosnąć, a tak duża różnica (pomimo dopiero kilku rozegranych meczów) może być nie do odrobienia w dalszej części rozgrywek.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (45)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze