Jimmy Jump i człowiek z laserem aresztowani

Looky

9 października 2012, 12:50

Mundo Deportivo/Sport

55 komentarzy

Ochrona na Camp Nou i oddziały prewencji oddelegowane specjalnie na niedzielny Klasyk zapobiegły wtargnięciu Jimmy'ego Jumpa na murawę stadionu i dodatkowo przekazały katalońskiej policji namiary na widza, który używał silnego lasera w stosunku do zawodników.

Jimmy Jump sławę zyskał ze względu na spontaniczne akcje na różnych stadionach na całym świecie, w trakcie najważniejszych imprez piłkarskich. Wtargnął na murawę m.in. po zakończeniu finału mistrzostw świata w 2010 roku, rok później

target="_blank">podjął próbę założenia czapki na głowę Cristiano Ronaldo, a niedawno
target="_blank">chciał celebrować bramkę wraz z piłkarzami Barçy zdobytą przez Messiego w meczu o Superpuchar Hiszpanii z Realem Madryt. W niedzielę został aresztowany zanim jeszcze zdążył pojawić się na murawie.

Jaume Marquet, bo tak brzmi imię i nazwisko Jimmy'ego Jumpa, to culé Barcelony. Wielokrotnie grał na nosie służbom bezpieczeństwa i wbiegał na płytę boiska. Wysokie grzywny, jakie są na niego nakładane, nie odstraszają go od kolejnych podobnych wybryków.

W trakcie niedzielnego spotkania zatrzymano też kibica, który używał silnego laseru, świecąc w twarz piłkarzom. Odpowiednie służby koordynujące ustaliły, gdzie zasiada ów fan i przekazały informacje ochronie. Ta wyprowadziała odpowiednią osobę ze stadionu i wraz z Marquetem przekazała ją w ręce Mossos d'Esquadra (katalońska policja). Używanie tego typu laserów jest zakazane i podlega karze.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (55)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze