Zespół Tito Vilanovy przybędzie na El Riazor po odnotowaniu imponującego startu w lidze – sześciu zwycięstw i remisie w ostatniej kolejce z Realem Madryt (2:2).
Biorąc pod uwagę wszystkie mecze Barçy rozegrane na stadionie Deportivo, El Riazor, bilans nie jest dla niej korzystny. Przegrała tam bowiem siedemnastokrotnie, wygrywając czternaście razy i dziesięć razy remisując.
Ostatnie potyczki na tym stadionie były jednak zupełnie inne, aniżeli ogólny bilans pokazuje. Podczas dwóch ostatnich wizyt w A Coruñii Barcelona odnotowywała zwycięstwo. W rozgrywkach w sezonie 2009/10 wygrała 1:3, a w kolejnym (2010/11) odniosła spektakularny triumf 0:4 po trafieniach Villi, Messiego, Iniesty i Pedro. W poprzednim sezonie oba zespoły nie mierzyły się ze sobą, gdyż Deportivo występowało w Segunda División.
El Riazor, stadion, na którym Barcelona zagra już jutro jest także ważny pod względem historycznym. To tutaj Duma Katalonii odnotowała jedno z najwyższych zwycięstw wyjazdowych. W 1956 roku wygrała tutaj 0:7.
Tymczasem ostatni raz, kiedy gospodarze pokonali Barcelonę na swoim stadionie miał miejsce na kadencji Franka Rijkaarda. W sezonie 2007/08 Deportivo wygrało po golach Juana Rodrígueza i Pablo Amo, które ostatecznie popsuły debiut Pinto w koszulce Barçy.
Barcelona przybędzie na spotkanie z Deportivo mając w dalszym ciągu poważne problemy z defensywą, gdyż do gry niezdolni są zarówno Carles Puyol, jak i Gerard Piqué. Z kolei gospodarze będą grali niejako z „nożem na gardle”, gdyż po siedmiu seriach gier mają na swoim koncie zaledwie sześć „oczek”, które klasyfikują ich w strefie spadkowej.
Komentarze (4)