Drużyna Barcelony wyleciała opuściła lotnisko El Prat o godzinie 11:15 i przed godziną 13:00 wylądowała w Madrycie. Jeszcze przed wejściem do samolotu, Xavi Hernández otrzymał kolejne gratulacje za zdobycie nagrody Księcia Asturii.
Członkowie zarządu Jordi Cardoner i Jordi Moix i kibice nie mogli przegapić okazji, aby pogratulować zawodnikowi. "Gratulacje, maszyno!" - te słowa dało się słyszeć najczęściej.
Barça już trzeci raz w tym sezonie udała się do Madrytu. Wcześniej rozegrała tam mecz o Superpuchar Hiszpanii z Realem Madryt i mierzyła się z Getafe. Na pokładzie samolotu dało się słyszeć żarty, co pokazuje, że w zespole jest dobra atmosfera, co powinno przenieść się na boisko. Aby uniknąć tłoku w terminalu na lotnisku Barajas, piłkarze zostali zabrani do hotelu od razu z płyty lotniska.
O godzinie 15 przedstawiciele obu klubów zjedli wspólny obiad. Drużyna Barçy została zakwaterowana w hotelu Eurostars Towers, gdzie pozostana aż do wieczora.
Komentarze (24)