Telewizyjne powtórki wyraźnie pokazały, że w 61. minucie Jordi Alba był na spalonym. Sędzia nie użył jednak gwizdka i hiszpański obrońca strzelił bramkę dla Barcelony.
Sędziowie popełnili błąd na korzyść gospodarzy. Nie był on decydujący jeśli chodzi o wynik, bo Barça prowadziła już 2:1, a Valdés był praktycznie bezrobotny, ale spalony był na tyle wyraźny, że nie powinno być nawet chwili zastanowienia, czy należy podnieść chorągiewkę do góry.
Była 61. minuta, gdy Alba wymienił piłkę z Villą po lewej stronie pola karnego Celty. Guaje szybko odegrał futbolówkę, ale Jordi znalazł się wyraźnie za linią obrony gości. Ku zdziwieniu wszystkich, asystent sędziego Fernándeza Borbalána nie zasygnalizował pozycji spalonej, a Alba strzelił gola na 3:1. Mimo protestów - Iago Aspas zobaczył nawet żółtą kartkę - arbiter uznał gola.
Komentarze (86)