Argentyńczyk nie zapobiegł wprawdzie porażce swojego zespołu, ale zdobytego gola zadedykował urodzonemu przed kilkoma dniami synowi.
Messi trafił do siatki w 90. minucie, ale była to jedynie bramka na otarcie łez. Wcześniej gospodarze dwukrotnie pokonali Valdésa i gol Messiego nie zmienił już praktycznie niczego.
Chociaż piłkarze Barcelony błyskawicznie wyciągnęli piłkę z siatki i pobiegli z nią w kierunku środka boiska, Messi znalazł chwilę, by wykonać popularny smoczek dla urodzonego przed pięcioma dniami syna Thiago.
Ponadto imię najmłodszego członka rodziny Messich zostało wyhaftowane na butach najlepszego piłkarza świata. Urodzony w Rosario napastnik gra w korkach Adidas adiZero F50.
Leo chciał zadedykować bramkę swojemu potomkowi już w sobotę i specjalnie z tego powodu umieścił w skarpecie smoczek, ale mimo wielu okazji nie udało mu się pokonać bramkarza Celty.
Komentarze (42)