Gerard Piqué łapie właściwy rytm

PITER_MWO

13 listopada 2012, 17:25

Mundo Deportivo

29 komentarzy

Gerard Piqué wyleczył swój uraz i w środowym spotkaniu Ligi Mistrzów z Celtikiem Glasgow pojawił się na boisku na ostatnie 20 minut, momentami grając nawet w ataku i szukając bramki, która pozwoliłaby na remontadę. W ostatni weekend, w meczu z Mallorcą, Hiszpan spędził już na boisku pełne 90 minut.

Start z wysokiego 'C' jaki zaliczył obrońca był niesamowitym pokazem umiejętności takich, jakich oczekujemy od obrońcy światowej klasy: rozbrat z piłką nie sprawił, że grał słabo - wręcz przeciwnie. Gerard zaprezentował się bardzo pozytywnie, a żeby to ocenić, nie trzeba nawet opierać się na żadnych statystykach.

Piqué w spotkaniu z Mallorcą zaliczył 15 odbiorów i jedynie 3 jego podania - z 56 wykonanych - były niecelne. Ponadto nie zawinił przy żadnej z bramek. Pierwsza padła z winy Javiera Mascherano, a druga z rzutu karnego podyktowanego po zagraniu ręką Sergio Busquetsa. Gerard nie tylko uspokoił grę w tylnej formacji, ale także jego obecność sprawiła, że jakość obrony Tito Vilanovy wzrosła. Niewątpliwie powrócił w dobrej formie - takiej samej, jaką pokazywał przed feralnym meczem, w którym nabawił się urazu, czyli 19 września, kiedy to Blaugrana mierzyła się ze Spartakiem Moskwa w 1. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Ból w lewej stopie spowodował, że już w 12. minucie opuścił boisko. Reszta jest znana. Od dwóch do trzech tygodni przerwy, a w najlepszym wypadku powrót na październikowe Gran Derbi.

Niestety Piqué nie zdążył na ten mecz. Nie powrócił także na kolejne. Zagrał dopiero w niedzielę na Majorce, prawie siedem tygodni od dnia wystąpienia kontuzji. Teraz jednak koszmar się skończył. Faktem jest też, że selekcjoner La Roja, Vicente del Bosque, nie powołał gracza Dumy Katalonii na towarzyski mecz z Panamą, co z pewnością pozwoli piłkarzowi nabrać sił i uniknąć ryzyka kontuzji przed ważnymi meczami w klubie.

W sobotnim spotkaniu z jednym z jego byłych zespołów, z Realem Saragossa, z pewnością utworzy parę środkowych obrońców z Javierem Mascherano. Natomiast Carles Puyol najpewniej rozpocznie mecz na ławce rezerwowych, oczywiście jeśli otrzyma od lekarzy pozwolenie na grę.

W tym sezonie Piqué wystąpił w ośmiu meczach i spędził na boisku 612 minut. W sześciu z tych spotkań wybiegał na murawę od pierwszej minuty.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze