Pep Guardiola ma wrócić na ławkę trenerską latem przyszłego roku. Były szkoleniowiec Barçy nadal cieszy się urlopem w Nowym Jorku, nie myśląc o swojej sportowej przyszłości. W Barcelonie jest jednak jego agent, Josép Maria Orobitg, który zbiera oferty dla swojego klienta.
Jak dowiedział się madrycki AS, Orobitg dostał oferty z czterech klubów: z Manchesteru City, Chelsea, Milanu i Bayernu Monachium. O Guardiolę pytały również federacje Kataru, Anglii, Chile i Brazylii.
Pep pragnie poznać angielską piłkę. Nie jest zainteresowany pracą w Milanie, gdzie musiałby walczyć z Silvio Berlusconim, oraz w Bayernie Monachium, gdzie problem stanowiłaby bariera językowa. Na tę chwilę największe szanse na podpisanie kontraktu z byłym szkoleniowcem Barçy mają Manchester City oraz Chelsea, dwa najbogatsze kluby w Anglii. Z tych dwóch The Citizens wydają się być lepszym wyborem.
W Barcelonie istnieją obawy, że wiadomości o zainteresowaniu Guardiolą mogą się potwierdzić. City dysponujące nieograniczonym budżetem transferowym, stanowiłoby zagrożenie dla katalońskiej szkółki la Masía. Txiki Begiristain i Pep Guardiola zdawaliby sobie sprawę, że tacy piłkarze, jak Messi, Piqué, Iniesta, Busquets czy Fàbregas, stanowią blokadę dla kolejnych utalentowanych pokoleń. Mistrz Anglii mógłby być zainteresowany sprowadzeniem takich wychowanków, jak choćby Sergi Roberto, Gerard Deulofeu, czy Rafinha.
Trzeba też pamiętać, że Manchester City ogłosił, że przeznaczy 120mln euro na budowę nowej akademii piłkarskiej, będącej angielskim odpowiednikiem La Masíi. Kompleks będzie w stanie pomieścić 80 graczy. Docelowo, w szkółce City będzie mogło trenować 400 zawodników. Celem będzie oczywiście wychowanie nowego Messiego… Z Guardiolą, jako trenerem.
Komentarze (47)