Lionel Messi jak dotychczas wystąpił w 99 meczach z rzędu bez opuszczenia murawy przed ostatnim gwizdkiem arbitra. Po raz ostatni zmieniony został 12 stycznia 2011 roku w meczu z Betisem. Dziś w spotkaniu z Saragossą ma szanse rozegrać setne spotkanie z rzędu w pełnym wymiarze czasowym.
Dwa lata wstecz trzeba sięgnąć pamięcią, aby przypomnieć sobie Leo Messiego opuszczającego boisko przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Miało to miejsce dokładnie 12 stycznia 2011 roku, kiedy FC Barcelona gromiła Betis aż 5:0 na Camp Nou w ćwierćfinale Pucharu Króla. Pep Guardiola w takich okolicznościach w 86. minucie meczu zdecydował się ściągnąć Argentyńczyka, zastępując go Jeffrenem.
Od tamtej pory Barça rozegrała 113 oficjalnych spotkań, z czego w 14 z różnych powodów nie wystąpił od pierwszej minuty Leo Messi. W pięciu z nich wchodził na boisko jako zmiennik, w dwóch pauzował za kartki, jeden mecz zbiegł się ze spotkaniem reprezentacji, na trzy nie został w ogóle powołany, a pozostałe opuścił przez wydłużony urlop.
Argentyńczyk żadnego ze spotkań nie opuścił z powodu kontuzji. Co prawda raz zmogła go choroba, jednak mimo tego nikt nie był w stanie wybić mu z głowy gry w zimnie z gorączką. To właśnie wtedy ku wielkiej rozpaczy José Luisa Mendilibara strzelił Osasunie dwie bramki w Puchar Króla. Ostatni mecz z powodu urazu niezniszczalny Argentyńczyk opuścił 29 września 2010, kiedy nabawił się kontuzji kostki po brutalnym wślizgu Ujfalusiego w meczu z Atlético Madryt.
Często mówi się, że "ilość" nie znaczy "jakość", jednak w tym przypadku obie wartości wydają się być symbiotyczne. Leo Messi we wspomnianych 99 spotkaniach z rzędu w pełnym wymiarze czasowym zdobył aż 110 bramek - w 61 z nich strzelał przynajmniej jedną bramkę. Wracając do tematu zmian. Tito Vilanova podobnie, jak Pep Guardiola nie zmienia Messiego w trakcie meczu. Mister w bieżącym sezonie siedem razy zastępował Alexisa, sześć razy Cesca, pięć Villę. '10' Barçy ani razu nie opuściła murawy gry przed końcem spotkania. Messi po prostu nie lubi zmian - wystarczy przypomnieć sobie sytuację, kiedy Pep pytał Leo, czy chce opuścić boisko w przesądzonym już meczu z Mallorką. Nie chciał.
Komentarze (19)