Trener Spartaka Moskwa powiedział, że jego zespół postara się o zwycięstwo z Barceloną, aby podtrzymać nadzieję na awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.
"Porażka w Glasgow skomplikowała Katalończykom sprawę awansu do następnej fazy. Mecz zapowiada się bardzo ciężko. Będzie jak będzie, naszym celem jest zwycięstwo", powiedział Emery podczas konferencji prasowej na Łużnikach.
Trener, który pięć miesięcy temu przejął stery najbardziej utytułowanego klubu Rosji, Spartaka, powiedział, że jego zespół nie zamierza rezygnować z walki o drugie lub trzecie miejsce w grupie, które dałoby możliwość gry w Lidze Europejskiej.
"Jeśli pokonamy FC Barcelonę skomplikujemy jej życie. Wyjdziemy na boisko z takim nastawieniem. Postaramy się wykorzystać szanse, jakie będziemy mieli w trakcie meczu", powiedział.
Baskijski trener podkreślił, że Spartak nie zmieni swojego stylu mimo kontuzji i optymistycznie stwierdził, że rosyjska ekipa to również "silna drużyna".
"Nasi zawodnicy odnieśli kontuzje jeden po drugim. Taka jest rzeczywistość. Jednak w pierwszym składzie nie jest wcale tak źle. Wykorzystamy tych zawodników, których mamy. I nie będziemy rozmyślali nad tymi, których nie ma, ale nad tymi, którzy wybiegną na boisko", powiedział.
Emery przyznał, że oprócz kontuzjowanych - Romulo, Rebrowa, Bilaletdinowa - i zawieszonego Pareji, irlandzki skrzydłowy McGeady i Dziuba mogą nie zagrać z powodu dyskomfortu fizycznego, jaki odczuwają.
Spartak zajmuje ostatnie miejsce w grupie z dorobkiem zaledwie 3 punktów, więc musi wygrać w ostatnich dwóch spotkaniach, aby mieć jakiekolwiek nadzieje na awans do kolejnej fazy Ligi Mistrzów.
Emery: Wygrana z Barçą skomplikuje im życie
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (38)