Dokładnie o godzinie 12.00 podopieczni Eusebio postarają się przerwać serię mniej lub bardziej rozczarowujących występów. Ostatnie cztery kolejki przyniosły rezerwom Barcelony zaledwie jeden punkt i dzisiejszy pojedynek z Racingiem Santander jest znakomitą okazją, by wreszcie wzbogacić się o komplet punktów i powrócić do górnej części tabeli.
Bardzo szybko dotarliśmy do 15. kolejki spotkań i na tym etapie można pokusić się już o formułowanie pewnych wniosków odnośnie jakości poszczególnych drużyn. W przypadku Barcelony B napisanie czegokolwiek mającego sens jest arcytrudnym zadaniem. Podopieczni Eusebio tworzą bowiem najbardziej nieobliczalną drużynę Segunda División i obstawianie wyników tej ekipy u bukmachera można spokojnie podpiąć pod loterię. Aż 28 zdobytych bramek - nikt w lidze nie zdobył więcej, ale też 23 stracone, co również daje miejsce „w czołówce” w tej kategorii. Ponadto wiele czerwonych kartek w kolekcji, ciągłe rotacje i hokejowe wyniki spotkań. Porównanie meczów Barçy B do przedstawień cyrkowych wcale nie musi być krzywdzące dla tej ekipy - wszak i cyrk jest dla ludzi, a ten na najwyższym poziomie potrafi zachwycić.
Również dzisiaj doprawdy trudno przewidzieć, jaki spektakl będziemy mogli w południe oglądać na Miniestadi. Przyjeżdża co prawda ekipa z pewną historią, która w La Liga odcisnęła swoją stopę dość wyraźnie, jednak jej forma w tym sezonie pozostawia wiele do życzenia. Kantabryjczycy zdobyli zaledwie 14 punktów i zdobywając przy tym tylko 9 bramek. To statystyki bardzo mizerne i wydawać by się mogło, że to Barcelona B jest faworytem spotkania. Eusebio jednak wypowiada się o rywalu z respektem:
- Początek sezonu był w wykonaniu Racingu bardzo nieregularny, ale w wielu aspektach spisują się dobrze. To zespół posiadający jakość, który dobrze broni. Czasem jednak potrafi również prowadzić atak pozycyjny. W związku z tym, że zmierzymy się z solidnym zespołem, musimy grać bardzo dobrze, pokazać nasz futbol, jeżeli chcemy zdobyć komplet punktów.
Na szczęście do składu wracają po odbyciu kary za czerwone kartki Rafinha oraz Gómez. Brak tej dwójki był wyraźnie widoczny w ostatnim pojedynku z Murcią i wydaje się, że obaj wyjdą dzisiaj w pierwszym składzie. Zwłaszcza powrót Sergiego musi cieszyć, ponieważ tydzień temu żaden z duetu stoperów nie był w stanie rywalizować w pojedynkach biegowych z napastnikami rywala. Tak komfortowej sytuacji sztab szkoleniowy Barcelony B nie miał już od dawna i miejmy nadzieję, że przełoży się to również na punkty.
Komentarze (71)