Sędzia dzisiejszego spotkania Barça - Athletic Bilbao, Antonio Miguel Mateu Lahoz, zaliczył Messiemu gola na 2:0. Argentyńczyk aspiruje do tytułu najlepszego strzelca w całej historii, jeśli chodzi o gole zdobyte w jednym roku kalendarzowym.
Zagranie Messiego wzbudziło wątpliwości, gdyż piłka nie wpadła do bramki bezpośrednio po jego uderzeniu. Podciętą nad bramkarzem Gorką Iraizozem futbolówkę, do własnej bramki wbił środkowy obrońca Bilbao, Amorebieta. Ostatecznie jednak sędzia spotkania zadecydował uznać gola na konto Leo Messiego, choć Marca zaliczyła go obrońcy Athletiku.
Protokół, w którym można upewnić się co do decyzji sędziego znajduje się na stronie internetowej Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF). Tym sposobem Messi ma już 84 gole. Pozostaje mu tylko 1 do wyrównania rekordu Müllera. I ma na to jeszcze cały miesiąc.
Tymczasem Marca, która przyznaje trofeum Pichichi, gola na 2:0 zapisała na konto Amorebiety (sam.). Sędzia w meczowym protokole wpisał jednak nazwisko Messiego, również LFP podaje Leo jako strzelca dwóch goli.
Komentarze (137)