Po meczu z Nuevo Zorilla z Canal+ rozmawiał dyrektor sportowy Barcelony, Andoni Zubizarreta.
Trudne dni
- To był trudny tydzień, dlatego chcę podziękować za wszystkie wyrazy wsparcia, jakie otrzymaliśmy dla Tito, łącznie z tymi dzisiejszymi w Valladolid. Cieszyliśmy się z przedłużenia kontraktów, a później sytuacja się zmieniła. Trzeba jednak iść krok po kroku. Tito jest już w domu, to pierwszy krok naprzód.
Jordi Roura
- Decyzja, którą podjęliśmy, jest logiczna i spójna. Widząc diagnozę i z uwagi na to jak pojmujemy klub, futbol, grę... zrobiliśmy to, co wynika z naszego wnętrza i biorąc pod uwagę profejonalizm, wiemy, że jesteśmy w dobrych rękach.
Ręka Alby?
- Wydawało mi się, że piłka trafiła go w klatkę piersiową, ale nie widziałem dobrze tej akcji. W trakcie meczu jednak dominowaliśmy i mieliśmy dogodne szanse.
Przyszłość Davida Villi
- Nie przewidujemy żadnych ruchów. Mówiłem już, że David był naszym zimowym transferem. Daje nam bramki i intensywność, wraca po długiej i poważnej kontuzji i widzę go w dobrym stanie psychicznym. Piłkarze najwyższej klasy chcą grać zawsze. Czy mógłby odejść, gdyby napłynęła oferta? Kluby wiedzą, że nasi gracze są tutaj bardzo szczęśliwi. Drugiego stycznia wszyscy wrócimy do pracy.
Ławka Ikera w meczu z Málagą
Zubizarreta zapytany został o decyzję techniczną José Mourinho, który w meczu z Málagą posadził na ławce Ikera Casillasa. Dyrektor Barçy przyznał, że ta decyzja go zaskoczyła, ale dodał: "Kiedyś również mi się to zdarzyło".
Komentarze (74)