Po świątecznej przerwie Barcelona zazwyczaj prezentuje się znakomicie. Pierwsze styczniowe spotkania kończyły się dobrze dla Blaugrany w ostatnich siedmiu sezonach, gdy w meczach Pucharu Króla i la Liga Katalończycy nie doznali żadnej porażki.
Z Josépem Guardiolą na ławce trenerskiej drużyna prawie zawsze zaczynała rok od zwycięstwa. Tak było 12 miesięcy temu, gdy Barcelona w pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu Króla pokonała Osasunę 4:0. Katalończycy zwyciężyli również na początek 2011 roku ogrywając Levante 2:1 w meczu, w którym Xavi wyrównał klubowy rekord Migueliego największej liczby rozegranych spotkań. Przed trzema laty, po zdobyciu sześciu pucharów w ciagu 12 miesiecy, Barcelona zdołała zaledwie zremisować z Villarreal 1:1. Natomiast w pierwszym meczu 2009 roku podopieczni Guardioli ograli Mallorkę 3:1.
Aby odnaleźć porażkę Barcelony w pierwszym meczu nowego roku, należy cofnąć się jeszcze o cztery lata, kiedy Katalończycy pod wodzą Franka Rijkarda ulegli Villarreal 0:3. Od tamtej chwili Blaugrana wygrała na Zamora pierwsze spotkanie 1/16 finału Pucharu Króla 3:1, zremisowała w Getafe 1:1 i na Camp Nou z Alcoyano 2:2 przy okazji debiutu Oiera w pierwszej drużynie.
Ostatni taki przypadek, gdy Barcelona rozpoczynała rok 6 stycznia miał miejsce 10 lat temu. Po golach Kluiverta i Savioli pokonała wtedy Saragossę.
Komentarze (19)