Wielkie lanie w święto Trzech Króli

Rozwad

7 stycznia 2013, 13:40

ACB.com/FCBarcelona.cat

14 komentarzy

FC Barcelona Basket

Herb FC Barcelona Basket

98:50

Herb FC Barcelona Basket

Gipuzkoa Basket

FC Barcelona Regal podczas święta Trzech Króli w 16. kolejce Ligi Endesa spuściła prawdziwą chłostę ostatniej drużynie ligowej tabeli - Lagun Aro GBC (98:50) i jest coraz bliżej udziału w turnieju o Puchar Króla. Co więcej, wczorajsze zwycięstwo w Palau Blaugrana jest trzynastą najwyższą wygraną w historii ACB i trzecią największą w dziejach katalońskiego klubu pod względem różnicy punktowej (+48) dzielącej oba zespoły po ostatniej syrenie.

Koszykarze Xaviego Pascuala po kompromitującej porażce na obrzeżach Moskwy z Khimki (65:78) w 2. kolejce fazy Top 16 elitarnej Euroligi, podejmowali w Palau Blaugrana ostatnią drużynę Ligi Endesa - Lagun Aro GBC. To było jasne. Katalończycy od początku totalnie zdominowali gości, wygrywając pierwszą kwartę 30:13 i ostatecznie cały mecz aż 98:50. Całe spotkanie tak naprawdę zakończyło się w drugiej kwarcie, kiedy FC Barcelona Regal po wielkim serialu 17 do 0 wyszła na kolosalne 39-punktowe prowadzenie (67:28). Tę przewagę Katalończycy systematycznie powiększali do końca spotkania urządzając piękne święto Trzech Króli publiczności zgromadzonej w Palau. Przede wszystkim był to ogromny krok w stronę turnieju o Puchar Króla w Vitorii. Aby bezwzględnie zapewnić sobie awans, Katalończycy muszą zwyciężyć za tydzień w starciu z Asefa Estudiantes.

Koncentrując się na samych wydarzeniach na parkiecie, to kluczowe w odniesieniu wygranej były dwucyfrowe zdobycze punktowe aż siedmiu graczy Barçy Regal - Sada (13 punktów), Huertas (11), Lorbek (11), Mickeal (11), Tomić (11), Navarro (10) i Saras (10). Co więcej blisko double-double był Jawai, który zdobył 9 punktów i zanotował 10 zbiórek. To musiała być demolka. Najlepsze mecze w sezonie pod względem statystyk rozegrali Sada i Jasikevicius, wracający po urazie Navarro na parkiecie spędził tylko 14 minut, ale w tym czasie trafił wszystkie oddane rzuty i dopisał dodatkowo dwie asysty i zbiórkę. Barça totalnie zdominowała walkę na tablicach - 41 zbiórki Katalończyków, przy zaledwie 21 Basków wyglądają barbarzyńsko.

Historyczni Barcelona, Navarro i Tomić

Patrząc na wczorajsze spotkanie z szerszej perspektywy możemy dowiedzieć się kilku spektakularnych faktów. Po pierwsze, różnica 48 punktów, którą wczoraj Barça Regal zwyciężyła Lagun Aro GBC jest trzynastą najwyższą wygraną w historii ligi ACB (od 1983 roku) i trzecią w dziejach katalońskiego klubu. Najwyższe zwycięstwa Barcelony w historii to demolki przeciwko Breogán w 1986 roku (137:82, +55) oraz Gran Canaria 2014 w 2010 roku (105:55, +50). Warto również pamiętać, że największa różnica punktowa, która zaistniała w ACB, to spotkanie Unicaja - Joventut (111:55, +56). Po drugie, to była najwyższa w historii porażka Lagun Aro GBC (-48) - wcześniejsza najdotkliwsza porażka miała miejsce w 2009 roku przeciwko DKV Joventut (70:106, -36).

Co do indywidualnych osiągnięć, to kolejny odcisk na kartach historii pozostawił Juan Carlos Navarro. Legendarny La Bomba przekroczył barierę 7 tysięcy punktów zdobytych w lidze ACB. Co ważne, kolejna bariera do pokonania jest bardzo blisko, ponieważ Katalończyk na swoim koncie ma obecnie 7007 zdobytych punktów i do najlepszego strzelca w historii FC Barcelony - Juana Antonio San Epifanio - brakuje mu jedynie kilkunastu oczek. Historyczny Epi w barwach Barçy w lidze krajowej rzucił 7029 punktów. Drugim ważnym faktem jest, że Ante Tomić stał się najlepszym w historii ACB koszykarzem pod względem różnicy punktowej z danym graczem na parkiecie. Wczoraj, kiedy Chorwat był w grze Barcelona miała bilans punktowy +42. Tym samym Tomić pobił Andy'ego Panko, który w przeszłości zanotował wynik +37.

FC Barcelona Regal (30+20+27+21): Sada (13), Navarro (10), Mickeal (11), Lorbek (11), Tomić (11) – wyjściowa piątka - Huertas (11), Jasikevicius (10), Jawai (9), Rabaseda (2), Todorović (1), Abrines (7), Wallace (2).

Lagun Aro GBC (13+15+10+12): Neto (14), Papamakarios (2), Taylor (7), Woods (6), Doblas (5) – wyjściowa piątka - Rubio (0), Díez (7), Salgado (5), Olaizola (0), Ibekwe (4), Kuksiks (0).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze