W rozmowie z amerykańskim ESPN, Leo Messi stwierdził, że chce być jeszcze lepiej zapamiętany. Przyznaje, że zamieniłby Złotą Piłkę na mistrzostwo świata, które wciąż jest jego wielkim marzeniem.
- To spektakularne. To nagroda dla całej szatni, która pokazuje jak wielki zespół posiadamy. Jestem więc bardzo szczęśliwy. Teraz myślę o tym, żeby stale się rozwijać i wygrywać trofea, aby jeszcze bardziej mnie zapamiętano.
- Chcę, aby to trwało długi czas, ale na pewno w pewnym momencie ktoś pobije mój bramkowy rekord. W zeszłym sezonie chciałem zdobyć więcej tytułów. Rok po roku moim celem jest rozwijanie się, a nie pozostanie z tym, co mam. Zawsze mówię: muszę poprawić się we wszystkim.
- 16 punktów przewagi nad Realem? Nic nie jest przesądzone. Był już sezon, że Real odrobił sporą stratę punktową. Wiemy, że nie możemy się zatrzymać, trzeba iść naprzód z takim nastawieniem i nie popełnić błędu, którym byłoby pozwolenie sobie na odpoczynek.
- Brakuje mi triumfu na mundialu. To prawda, zamieniłbym Złotą Piłkę na mistrzostwo świata, zawsze to czułem. Nic nie może równać się z tytułem mistrza świata. Ciężko pracujemy, aby dać ludziom w Argentynie to, co najlepsze, dać radość. Dziś można zobaczyć jedność. To czyni Argentynę silniejszą. Zobaczyć jak ludzie mówią dobrze na temat reprezentacji to różnica w stosunku do ciągłej krytyki.
- Najpierw jest Thiago, a później wszystko inne. Czy zmieniam pieluchy? Oczywiście i nie mam z tym problemów - zakończył.
Komentarze (76)