Po pokonaniu Cabellero, Leo Messi ma już na swoim koncie pokonanie 15 z 19 bramkarzy. Przed Argentyńczykiem więc cztery „testy” w drugiej części sezonu.
Valencia, Granada, Sevilla i Celta to jedyne zespoły, który uniknęły gola starconego po strzale Leo Messiego w pierwszej rudzie rozgrywek ligowych w Hiszpanii. Pozostałe piętnaście ekip już podczas pierwszych pojedynków musiało pogodzić się ze stratą gola po uderzeniach Argentyńczyka, który dąży do poprawienia swojego bramkowego rezultatu z poprzedniego sezonu, kiedy zdobył 50 goli.
Do weekendu Leo Messi miał w swoim dorobku 14 „ofiar” na 18 możliwych. Większości z nich strzelił dwie bramki - z „dubletem” pogodzić musiało się jedenaście zespołów. Pierwszym z nich był Real Sociedad, który z Barceloną zagrał na inaugurację i przegrał 1:5. Ponadto dwa gole wpakował Osasunie, Getafe (wchodząc z ławki), Realowi Madryt, Rayo Vallecano, Mallorce, Saragossie, Levante, Athletikowi Bilbao, Betisowi i Atlético.
Swój najlepszy wynik podczas trwającego ligowego sezonu osiągnął na El Riazor, gdzie ustrzelił hat-tricka w pamiętnym, wygranym 5:4, meczu z Deportivo la Coruña. Aby uzupełnić listę ofiar Messiego podczas obecnych rozgrywek trzeba wymienić ostatnie spotkania - to w nich Argentyńczyk strzelał po jednym golu. Po raz pierwszy zdarzyło się to w meczu z Valladolid, następnie z Espanyolem, a także w niedziele, podczas konfrontacji z Málagą.
Teraz przed Messim kolejny cel. Strzelić bramkę każdej drużynie w Lidze. Aby tego dokonać będzie musiał wpisać się na listę strzelców na Estadio Mestalla w pojedynku z Valencią (2 lub 3 lutego), Los Cármenes z Granadą (16 lub 17 lutego), na Camp Nou z Sevillą (23 lub 24 lutego), a także na Estadio Balaídos z Celtą (30 lub 31 marca). Do osiągnięcia tego celu decydujący będzie więc luty, to wtedy Leo będzie mógł wpisać na swoją listę kolejnych trzech bramkarzy, a tym samym stać się autorem kolejnego rekordu.
Komentarze (12)